Właściciel zamknął firmę i wyjechał za granicę

    Właściciel zamknął firmę i wyjechał za granicę

    Zbigniew Marecki

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Aneta Teresińska z najmłodszym dzieckiem.

    Aneta Teresińska z najmłodszym dzieckiem. ©Sławomir Żabicki

    Aneta Teresińska nie może uzyskać dodatku mieszkaniowego, bo nie ma zaświadczenia o zarobkach męża.
    Aneta Teresińska z najmłodszym dzieckiem.

    Aneta Teresińska z najmłodszym dzieckiem. ©Sławomir Żabicki

    Zdaniem eksperta

    Zdaniem eksperta


    Roman Giedrojć, zastępca głównego inspektora pracy w Warszawie

    - Sytuacja pani Anety nie jest łatwa. Gdy firma działa, nie ma problemu z uzyskaniem zaświadczenia o wysokości zarobków. Gdy jej właściciel ją zamknie i wyjedzie za granicę, powstaje problem, bo nie ma stosownych regulacji prawnych. Oczywiście w takiej sytuacji można się zwrócić o pomoc do ZUS, ale jeśli okaże się, że pracownik pracował "na czarno", a pracodawca nie odprowadzał składek, to tam nie znajdziemy żadnego śladu wysokości jego wynagrodzenia. Należy jednak to sprawdzić i dążyć do porozumienia z byłym pracodawcą, jeśli wróci do kraju.



    Jego były pracodawca wyjechał do Niemiec. Kto jej wtedy może pomóc?

    Pani Aneta mieszka z mężem i trojgiem dzieci w wieku od 5 lat do trzech miesięcy w mieszkaniu komunalnym w Słupsku. Od kilku miesięcy wiedzie im się źle.

    - Mąż porzucił w listopadzie pracę w firmie Optimus w Słupsku, bo jej właściciel zalegał z płatnościami. Od tego momentu żyjemy z zasiłku rodzinnego. W sumie mamy miesięcznie 845 złotych na pięć osób. Same opłaty pochłaniają 600 złotych.

    Mąż szuka pracy, ale na razie jeszcze nie ma stałego zajęcia. Dlatego postanowiłam, że wystąpię do ratusza o przyznanie nam dodatku mieszkaniowego - opowiada pani Aneta.

    Niestety, okazało się, że aby było to możliwe, musi dostarczyć urzędnikom zaświadczenie o zarobkach męża z trzech ostatnich miesięcy przed otrzymaniem dodatku.

    - W domu mamy jednak tylko świadectwo pracy, na którym nie napisano ani słowa o wysokości zarobków męża. Zadzwoniłam więc do pracodawcy męża. Powiedział, że nie ma go w Polsce i nic nie może zrobić - relacjonuje pani Aneta.

    Teresińska ma numer telefonu komórkowego Zbigniewa Wala, właściciela Optimusa, który potwierdził, że zlikwidował swoją firmę w Polsce.

    - Teraz przebywam w Berlinie. Tu mam pracę. W Polsce nikt nie może wystawić zaświadczenia, bo całą dokumentację firmy prowadziłem sam. Jak wrócę, to mogę się skontaktować z panią Anetą - zapowiedział.

    Czy ktoś inny może pomóc pani Anecie?

    - Podstawą prawną przyznania dodatku mieszkaniowego jest zaświadczenie o zarobkach z trzech miesięcy przed tym, kiedy złożono wniosek o przyznanie zasiłku - tłumaczy Grażyna Rudnik ze słupskiego ratusza.

    - Jeśli pracownik nie posiada stosownej dokumentacji, to ewentualnie może wystąpić do ZUS, bo tam pracodawca powinien odprowadzać składki od oficjalnie wypłacanego wynagrodzenia. Na tej podstawie można określić wysokość zarobków.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo