PKS w Słupsku nie dba o komfort jazdy

    PKS w Słupsku nie dba o komfort jazdy

    Zbigniew Marecki

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Piętrowy autobus PKS.

    Piętrowy autobus PKS. ©Krzysztof Tomasik

    Piętrowy autobus słupskiego pekaesu, który kursuje na trasie ze Słupska do Ustki, budzi wielkie zastrzeżenia pasażerów.
    Piętrowy autobus PKS.

    Piętrowy autobus PKS. ©Krzysztof Tomasik

    Nasz komentarz

    Nasz komentarz


    Wstydzą się autobusu

    Zbigniew Marecki
    zbigniew.marecki@gp24.pl

    Gdy chciałem dowiedzieć się w słupskim PKS-ie, ile lat ma opisywany autobus, po kilku próbach uzyskania tej informacji usłyszałem od rzeczniczki, że firma nie ujawnia takich wiadomości. Dlaczego? Nie wiem. Mogę się tylko domyślać, że ze wstydu, że ten autobus jest aż tak stary, bo nieoficjalnie ustaliłem, że ma już ponad 30 lat.



    Prezes spółki nie zamierza go jednak wycofywać z użytkowania.

    Chodzi o piętrowy autobus, który jest oklejony reklamą Obi. Najczęściej kursuje na "niebieskiej linii" pekaesu między Słupskiem a Ustką. Pasażerowie, którzy z niego korzystają, nie ukrywają niezadowolenia.

    - Tym autobusem jeździ się coraz gorzej. Jego silnik jest bardzo głośny, a cały samochód dziwnie trzeszczy. Najgorszy jest jednak smród, w którym siedzą pasażerowie. Czuć w nim wilgoć, stęchliznę i mocz - opowiada Jolanta Sorokowska z Ustki, stała pasażerka tego autobusu.

    Podobne opinie usłyszeliśmy także od innych pasażerów, którzy uważają, że za zapłacony bilet należy im się pewien komfort.

    - Na stan autobusu zwróciłam uwagę kasjerce, ale tylko wzruszyła ramionami. Rozumiem, że ona nie ma na to wpływu, ale chyba nie należy lekceważyć pasażerów. Z kolei od znajomego kierowcy dowiedziałam się, że do tego samochodu trzeba bardzo często dolewać olej, a to oznacza, że on chyba nie jest w pełni sprawny - mówi pani Ewa z Ustki (nazwisko do wiadomości redakcji).

    Kazimierz Kowalski, kierownik Działu Przewozów i Marketingu w słupskim pekaesie, zapewnia, że ten autobus jest w pełni sprawny. - Został bez problemu dopuszczony do ruchu i ma aktualną rejestrację - dodaje Kowalski. Jednocześnie jednak przyznaje, że skargi na nieprzyjemne zapachy w tym autobusie docierały już do niego wcześniej.

    - Samochód jest codziennie sprzątany w godz. 9 -11. Aby zneutralizować przykre zapachy, przyklejaliśmy nawet specjalne odświeżacze pod siedzeniami - wyjaśnia Kowalski. - Do końca wilgoci w autobusie nie da się wyeliminować.

    Przyznaje także, że autobus jest głośny, ale mieści się w normie. Czy może dojść do wycofania autobusu z użytkowania?

    Kowalski nie chciał na ten temat rozmawiać. Odesłał nas do prezesa. - Ten autobus ma aktualne dopuszczenie do ruchu, więc nie zamierzamy go wycofywać z użytkowania - powiedział nam prezes Andrzej Kraweczyński.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (14)

    Wszystkie komentarze (14) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo