Prezentujemy słupską ul. Krzywoustego

    Prezentujemy słupską ul. Krzywoustego

    archiwum

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Teren po byłych fabrykach mebli. Tu powstanie centrum handlowe.

    Teren po byłych fabrykach mebli. Tu powstanie centrum handlowe. ©Justyna Wawak

    Błotnista droga, otoczona metalową siatką oraz opuszczone hale rodem z filmów grozy, to codzienność dla tutejszych mieszkańców.
    Teren po byłych fabrykach mebli. Tu powstanie centrum handlowe.

    Teren po byłych fabrykach mebli. Tu powstanie centrum handlowe. ©Justyna Wawak

    Wszyscy mają nadzieję, że niebawem, dzięki budowie nowej galerii handlowej, ulica Krzywoustego zmieni swoje oblicze.

    Spacerując ulicą Krzywoustego, trudno ukryć fakt, że jest to jedna z najbardziej odrażających ulic Słupska. Miejsce to najlepsze wrażenie sprawia tylko od strony ulicy Szczecińskiej. W tej części nie różni się znacznie od innych. Im dalej od ul. Szczecińskiej, tym gorzej.

    Na szczęście od pewnego czasu ulica zaczyna zmieniać swoje oblicze. Najbardziej cieszy widok odnawianych bloków. Już niebawem naszym oczom ukażą się ocieplone budynki w pastelowych kolorach.

    - Te zmiany nastąpiły tylko dzięki aktywnie działającej wspólnocie mieszkaniowej
    - tłumaczy pani Barbara, mieszkanka jednego z odnawianych bloków. - Do tej pory wymieniono już dachy, ocieplono ściany i położono nową elewację. Cieszymy się, że wstawione zostały też plastikowe okna i drzwi do klatek schodowych. Na razie widać jeszcze tylko rusztowania, ale niebawem ulica dzięki temu nabierze trochę barw.

    A nieco więcej kolorów na pewno ulicy Krzywoustego by się przydało. Tylko w części zamieszkiwanej wygląda na normalną ulicę. W swojej dalszej części przypomina raczej wiejską drogę.

    W pewnym momencie betonowy chodnik i jezdnia zmieniają się w błotnistą szosę, która po deszczu wydaje się być nie do przebycia. Otoczona z obu stron opuszczonymi halami należącymi do Polskich Kolei Państwowych, od dawna odstrasza słupszczan.

    Błotnisty szlak prowadzi do istniejącego tu od 1994 roku, V Liceum Ogólnokształcącego im. Zbigniewa Herberta. Zniszczona elewacja budynku i rozpadające się elementy płotu szkoły nie odstają od otaczającego go krajobrazu. W latach 70. ubiegłego wieku w liceum mieściła się Zasadnicza Szkoła Zawodowa stworzona specjalnie dla pracowników PKP. Szkoła posiadała wtedy dobrze wyposażone warsztaty wagonowni i lokomotywowni. W 1989 roku utworzono tu Technikum Kolejowe.

    Niestety, uczniowie szkoły do tej pory muszą borykać się z męczącym od dawna problemem dojścia do liceum. - Chcielibyśmy, aby jak najprędzej stworzono należytą drogę dla naszych uczniów - wyjaśnia Wioleta Kurtiak, wicedyrektor liceum. - Każdej zimy musimy walczyć nawet o odśnieżanie tej ulicy.

    Kolejnym problemem jest niszczejący pobliski stadion, który niegdyś należał do klubu Czarni Słupsk. Kilka lat temu został on przekazany jako boisko szkolne dla liceum. - Do tej pory trenują na nim koszykarze klubu Czarnych. Ponadto przychodzą tu pobiegać uczniowie z innych szkół oraz mieszkańcy pobliskich ulic - twierdzi Wojciech Gajewski, dyrektor szkoły.

    - To stadion zapomniany przez władze miasta. Gdyby odnowiono na nim bieżnię, murawę, postawiono nowe bramki i siedzenia dla widowni, byłoby to świetne miejsce do uprawiania różnych dyscyplin sportowych. Ponadto dobrze byłoby, gdyby kolej zadbała o swój teren i odnowiła stojące tu budynki - dodaje pan Wojciech.

    Charakterystyczne hale lokomotywowni stoją opustoszałe od kilkunastu lat. W ostatnim czasie złomiarze jawnie wywożą kilogramy stalowych elementów konstrukcji. PKP postanowiło, że jeszcze w tym roku rozbierze lokomotywownię, a pozostawi tylko dwie wieże ciśnień, które konserwator zabytków uznał za wartościowe architektonicznie.

    Niektórzy woleliby jednak, aby halę odnowiono i zaadoptowano do innego celu. - W wielu miastach stoją takie budynki. Władze miasta mogłyby je wykupić i utworzyć w nich na przykład galerię sztuki - mówi Anna Jasucka, słupszczanka.

    Naprzeciw starych budynków PKP istniały jeszcze niedawno Słupskie Fabryki Mebli, które były jednym z największych zakładów pracy w mieście. Już niebawem w jej miejscu ma powstać największe w Słupsku centrum handlowo-rozrywkowe, Arena. Prace na tym terenie już ruszyły pełną parą.

    Stadion przy dzisiejszej ul. Krzywoustego, lata 30. ubiegłego wieku.
    (fot. archiwum)

    Historia ulicy

    Ulica Bolesława Krzywoustego przed wojną nosiła nazwę Wysokiej. Położona była przy niej fabryka mebli Beckera, która dobrze prosperowała również po wojnie jako Słupskie Fabryki Mebli. W ostatnich latach przejęta przez Grupę Schiedera, w końcu zlikwidowana.

    Teraz na jej terenie powstanie Centrum Handlowe Arena. Przed instalacją wodociągów miasto miało swoje ujęcie wody pitnej ze zbiornika zwanego Piepenborn, położonego na terenach późniejszej lokomotywowni.

    Wodę do miejskich studni doprowadzano stamtąd drewnianymi rurami. W 1930 roku na końcu ulicy powstał stadion Lohse-Kampfbahn, gdzie mecze rozgrywała drużyna kolejarzy. Po wojnie przejął go już polski klub kolejowy Kolejarz, późniejsi Czarni.

    Dawniej stadion posiadał nawet krytą trybunę, która istniała do lat 60. W latach 90. rozebrano budynek z szatniami, a stadion popadł w całkowitą ruinę. Obecnie mecze rozgrywają tam jedynie juniorzy Salosu Słupsk. (sten)
    Tu pracuję

    Anna Obłoza, właścicielka firmy

    - Ulica nie należy do zadbanych, chociaż ostatnio zauważyłam, że bloki są odnawiane. Teraz trudno coś więcej o niej powiedzieć, bo niebawem znacznie się zmieni. Już przecież trwa budowa nowego centrum handlowego. Nie podoba mi się, ża zasłonięto płotem dostęp do mojego zakładu. Nie ma też problemów z miejscami parkingowymi. Poza tym można stąd dojechać do każdego miejsca w mieście, bo przez ulicę Szczecińską przejeżdżają autobusy prawie wszystkich linii.

    Tu mieszkam

    Janina Janicka, inspektor administracji

    - Nie jest to zbyt urokliwe miejsce. Najbardziej odrażająca jest część ulicy z błotnistą drogą i otaczającymi ją walącymi się budynkami. Mamy też bardzo zaniedbane podwórka bez placów zabaw. Mieszkanie tu ma też jednak swoje plusy. Jest tu bardzo cicho i spokojnie. Rzadko przejeżdżają tędy samochody, w odróżnieniu od pobliskiej ulicy Szczecińskiej. Domyślam się jednak, że to się zmieni z chwilą, gdy otworzą tu nową galerię handlową. Nie ma problemu z dojazdem do centrum.
    Czekamy na zgłoszenia

    Raz w tygodniu na naszych łamach prezentujemy słupskie ulice. Czekamy na Państwa zgłoszenia. Jeśli chcecie zaprosić nas na swoją ulicę i pochwalić się nią, pokazać jej wady, dzwońcie pod nr tel. 059 848 81 21. Dotychczas byliśmy już na ul. Wiatracznej, al. 3 Maja, ul. Długiej, Sierpinka, Mostnika, Sportowej, Morcinka, Piotra Skargi, Szczecińskiej, Górnej, Mickiewicza, Szarych Szeregów, Wolności, Partyzantów, Grottgera, Garncarskiej, Grunwaldzkiej. W następnym tygodniu opiszemy ul. Owocową.

    Marcin Markowski
    redakcja@gp24.pl

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (5)

    Wszystkie komentarze (5) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo