Prezentujemy słupską ul. Owocową

    Prezentujemy słupską ul. Owocową

    Justyna Wawak

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Ulica Owocowa znana jest głównie jako siedziba dwóch słupskich firm.

    Ulica Owocowa znana jest głównie jako siedziba dwóch słupskich firm. ©Justyna Wawak

    Trudno w Słupsku znaleźć drugą ulicę tak pełną chaosu. To specyficzne miejsce.
    Ulica Owocowa znana jest głównie jako siedziba dwóch słupskich firm.

    Ulica Owocowa znana jest głównie jako siedziba dwóch słupskich firm. ©Justyna Wawak

    Czekamy na zgłoszenia

    Czekamy na zgłoszenia


    Raz w tygodniu na naszych łamach prezentujemy słupskie ulice. Czekamy na Państwa zgłoszenia. Jeśli chcecie zaprosić nas na swoją ulicę i pochwalić się nią, pokazać jej wady, dzwońcie pod nr tel. 059 848 81 21. Dotychczas byliśmy już na ul. Wiatracznej, al. 3 Maja, ul. Długiej, Sierpinka, Mostnika, Sportowej, Morcinka, Piotra Skargi, Szczecińskiej, Górnej, Mickiewicza, Szarych Szeregów, Wolności, Partyzantów, Grottgera, Garncarskiej, Grunwaldzkiej, Krzywoustego. W następnym tygodniu opiszemy ul. Piłsudskiego.



    Błotniste pola uprawne oraz ogródki, sąsiadują z wielkimi halami zakładu Zasta i nowoczesnym budynkiem firmy Gino Rossi i hodowlą robaków.

    W pierwotnym zamierzeniu działki znajdujące się na ulicy Owocowej miały być przeznaczone pod sady. Stąd nazwa ulicy. Jeszcze kilka lat temu mieszkańcy kilku domków mieszczących się przy tej ulicy, musieli pokonywać błotnistą szosę w drodze do domu.

    Dopiero z chwilą, gdy powstały tu dwa nowoczesne zakłady produkcyjne, na ul. Owocowej położono asfaltową nawierzchnię. Niestety, kończy się ona na wysokości zakładu obuwniczego.

    - Zdążyliśmy się już do tego przyzwyczaić, chociaż brakuje nam chodnika wzdłuż ulicy. Musimy chodzić wzdłuż jezdni, bo nie ma nawet pobocza - mówi Andrzej Kuczyński, pracownik jednej z firm.

    Na zakupy tylko do centrum

    Największym problemem mieszkańców i pracowników jest zły dojazd do centrum miasta i brak wiaty na przystanku autobusowym. - To problem, który dotyczy nie tylko pracowników firm, ale głównie mieszkańców - mówi Edward Adamiec, pracownik zakładu. - W pobliżu nie ma dużych sklepów, szkół ani lokali. Wszyscy muszą dojeżdżać do centrum miasta. Jedynym autobusem, który tam jedzie, jest autobus linii nr 7. Niestety, kursuje on raz na kilkadziesiąt minut. W oczekiwaniu na niego często musimy stać w deszczu lub piec się w słońcu, bo do tej pory nie postawiono przy nim wiaty.

    Podobnego zdania są tutejsi działkowicze. Oni również mają problem z dojazdem. - Tylko dla działki musiałam kupić sobie samochód. Stanie w deszczu z ciężkimi koszami pełnymi warzyw i czekanie na autobus, było koszmarem - tłumaczy Marzena Kodrzycka, słupszczanka. - Zimą zdarzyło się kilka razy, że miałam zniszczone drzwi od altanki i ukradzione wszystkie narzędzia.

    Najbardziej zaskakujący na tej ulicy jest widok pola uprawnego po jednej stronie drogi, sąsiadującego z najbardziej znanymi firmami w regionie po drugiej stronie. Tam z Zastą i Gino Rossi sąsiaduje hodowla dżdżownicy kalifornijskiej.

    Włoskie obuwie ze Słupska

    Szczególnie atrakcyjny pod względem architektonicznym jest budynek zakładu obuwniczego Gino Rossi. Złote elementy w połączeniu z drewnianymi i szklanymi detalami robią wrażenie.

    Firma Gino Rossi powstała w 1992 roku, jako wspólne przedsięwzięcie udziałowców z Polski i Włoch. Jednym z założycieli firmy był Gino Rossi, od którego spółka przyjęła swoją nazwę. Sygnowane logo firmy są zarówno damskie jak i męskie buty oraz torebki, portfele, paski, krawaty, a nawet zegarki.

    Produkty firmy dostępne są nie tylko w Polsce, ale też w wielu innych krajach europejskich. Firma ze Słupska przygotowała kilka lat temu obuwie polskim sportowcom na igrzyska olimpijskie w Atenach. W ostatnim czasie zaprezentowała specjalną kolekcję obuwia dla polskich sportowców biorących udział w igrzyskach olimpijskich w Pekinie.

    Cysterny z rodzinną tradycją

    Obok zakładu obuwniczego od 1956 roku istnieje firma Zasta, produkująca głównie wielkogabarytowe cysterny i zbiorniki. Pracę w zakładzie do tej pory znalazło prawie 70 osób z powiatu słupskiego. To jeden z najdłużej działających zakładów w mieście. Zasta jako pierwsza w Polsce rozpoczęła seryjną produkcję przydomowych zbiorników na gaz propan-butan. Także jako pierwsza wprowadziła zgodną z rygorystycznymi normami, technologię dwupłaszczowych zbiorników do magazynowania paliw płynnych, zarówno naziemnych jak i podziemnych. Firma nie raz otrzymywała liczne prestiżowe nagrody za najlepsze produkty pod względem jakości.
    Tu mieszkam

    Anna Krasny, nauczycielka

    - Bardzo często bywam na tej ulicy, bo mieszka tu moja ciocia. Ja też mieszkałam tu kilka lat. Może w najbliższym czasie uda mi się tu wybudować własny domek jednorodzinny. Mam do tej ulicy duży sentyment. Jest to ciche i spokojne miejsce. Niestety, aby tu zamieszkać, koniecznie trzeba mieć samochód, bo wszędzie jest daleko. Nie ma tu sklepów, pizzerii i innych lokali. Może jednak w przyszłości będzie ich więcej, bo widzę, że pojawia się tu coraz więcej domów.

    Tu pracuję

    Rafał Skierka, portier

    - Przyjemnie się tu pracuje. Jest to cicha i spokojna ulica. Wokół jest dużo ogródków i pól. Według mnie jest tu też bezpiecznie, mimo że wzdłuż ulicy nie ma chodnika. Nie chciałbym tu mieszkać, bo od miasta wolę zdecydowanie wiejski klimat. Mieszkanie blisko ulicy Kaszubskiej nie jest najlepszym pomysłem. Zresztą trudno stąd gdziekolwiek dojechać, bo autobus przejeżdża rzadko. Nie wspominając już o braku wiaty na przystanku, na co narzeka większość moich kolegów z firmy.

    Marcin Markowski
    redakcja@gp24.pl

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo