Coraz mniej dzieci w słupskich szkołach

    Coraz mniej dzieci w słupskich szkołach

    Zbigniew Marecki

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Uczniowie Gimnazjum nr 2 podczas przerwy w zajęciach.

    Uczniowie Gimnazjum nr 2 podczas przerwy w zajęciach. ©Fot. Krzysztof Tomasik

    Ubywa uczniów w słupskich szkołach.Rośnie grupa tych, którzy wyjeżdżają z rodzicami poza granice Polski.
    Uczniowie Gimnazjum nr 2 podczas przerwy w zajęciach.

    Uczniowie Gimnazjum nr 2 podczas przerwy w zajęciach. ©Fot. Krzysztof Tomasik

    Obowiązek szkolny

    Obowiązek szkolny


    Obowiązek szkolny dotyczy uczniów do 16. roku życia. Natomiast obowiązek nauki zgodnie z Konstytucją RP obejmuje osoby do 18. roku życia. Złamanie tego obowiązku przez opiekunów uczniów może się wiązać z odpowiedzialnością karną.



    W tym roku w Słupsku obowiązku szkolnego nie wypełniło prawie 90 uczniów.
    Dane te pochodzą z marca bieżącego roku i obejmują uczniów z rocznika 1990 i 1991, a więc tych, którzy powinni chodzić do gimnazjów. Podczas analiz przeprowadzonych przez dyrektorów placówek i pedagogów szkolnych, które zebrał Wydział Oświaty w słupskim ratuszu, okazało się, że uczniowie z bardzo różnych przyczyn nie kończyli swojej edukacji na poziomie gimnazjalnym.

    Byli wśród nich tacy, którzy trafili do ośrodków opiekuńczo-wychowawczych, albo zrezygnowali z edukacji bez wiedzy rodziców. Spora grupa gimnazjalistów razem ze swoimi opiekunami wyjechała z miasta, często poza granice kraju.

    W 32 przypadkach okazało się, że trudno w ogóle ustalić, gdzie teraz mieszkają.
    - W najjaskrawszych sytuacjach wszczęliśmy postępowanie karne za nierealizowanie obowiązku szkolnego - mówi Bogdan Leszczuk, dyrektor Wydziału Oświaty.

    - Jeśli rodzice zobowiązali się, że dzieci wrócą do szkoły, a po kilku tygodniach stwierdziliśmy, że słowa dotrzymali, to kary nie było. Zdarzyło się jednak i tak, że rodzice nie powiadomili o wyjeździe nikogo i musieli potem płacić po kilkaset złotych kary. Do sądu jeszcze nie poszliśmy, bo załatwiliśmy te sprawy we własnym zakresie.

    Zwykle uczniowie rozstają się ze szkołami o wiele spokojniej, choć przybywa sytuacji, gdy razem z rodzicami nawet w środku roku szkolnego, wyjeżdżają poza granice kraju.
    - Zdarzył się nam już przypadek wyjazdu na trzy miesiące. Po powrocie uczeń nadrobił zaległości i wszystko było w porządku - mówi Wojciech Gajewski, dyrektor V LO w Słupsku.

    W innych szkołach bywało tak, że uczniowie wyjeżdżali na dłużej.
    - W tym roku szkolnym mieliśmy dwa takie przypadki. Rodzice jednak poinformowali nas wcześniej, że wyjeżdżają. Podpisali odpowiednie oświadczenie, że uczniowie będę kontynuować naukę poza Polską. Czy tak się rzeczywiście dzieje, nie jesteśmy w stanie sprawdzić, bo nie otrzymujemy żadnej informacji od zagranicznej szkoły, gdzie zostali zapisami - mówi Jolanta Wiśniewska, dyrektor Gimnazjum nr 2 w Słupsku.

    Podobne procedury obowiązują też w innych szkołach. Gdy w Gimnazjum nr 3 w Słupsku jeden z uczniów wyjechał z rodzicami do Irlandii, również trzeba było to zgłosić. - O wyjeździe zostaliśmy poinformowani przez rodziców, a my przekazali Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Słupsku, w skład którego wchodzi ta placówka.

    - Dzięki szybkiej wymianie informacji ostatnio poziom niewypełniania obowiązku szkolnego udaje się utrzymywać na niskim poziomie - dodaje Bogdan Leszczuk.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo