Prezentujemy słupską ul. Moniuszki

    Prezentujemy słupską ul. Moniuszki

    Kamil Nagórek

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Przy nowych blokach jest ładny plac zabaw dla dzieci.

    Przy nowych blokach jest ładny plac zabaw dla dzieci. ©Kamil Nagórek

    Większość słupszczan kojarzy ulicę Moniuszki z siedzibą gazowni. Mieszkańcy natomiast najbardziej zadowoleni są z faktu, że mają dosłownie po sąsiedzku najładniejszy park w mieście.
    Przy nowych blokach jest ładny plac zabaw dla dzieci.

    Przy nowych blokach jest ładny plac zabaw dla dzieci. ©Kamil Nagórek

    Podwórka przy starych kamienicach przypominają betonową pustynię. Kamil Nagórek

    Podwórka przy starych kamienicach przypominają betonową pustynię.
    (fot. Kamil Nagórek)

    Niewiele jest w naszym mieście ulic, gdzie można zobaczyć zarówno stare, zniszczone kamienice, a tuż obok nich nowe bloki. To czyni ul. Moniuszki miejscem prawdziwych kontrastów. Przez to mieszkańcy czują tu różnicę statusu materialnego poszczególnych lokatorów.

    Najbardziej przeszkadza to mieszkającym tu dzieciom. Na ogrodzonym osiedlu nowych bloków maluchy bawią się wśród zadbanych trawników, a do swojej dyspozycji mają piaskownicę, niewielkie boisko do koszykówki i piłki nożnej oraz huśtawki.

    Kilka kamienic dalej inne dzieci stoją znudzone, bo nie mają żadnych atrakcji. Ich podwórko od dawna dorośli zastąpili umownym parkingiem.

    - Jest tu duży plac wyłożony betonowymi płytami - mówi Łukasz Wąsik, mieszkaniec jednej z kamienic.

    - Świetnie nadawałoby się na boisko koszykarskie. Niestety, póki co mamy tu tylko parking. Mimo że na ulicy nie brakuje miejsc postojowych, wielu mieszkańców woli stawiać samochody na podwórku. Przez to nawet najmłodsze dzieci nie mają tu co robić. Właściwie nawet latem trudno zobaczyć tu bawiące się dzieciaki.

    Na spacer do parku

    Większość osób mających dzieci zabiera swoje pociechy do Parku Kultury i Wypoczynku, do którego prowadzi ulica Moniuszki. To jedyne miejsce w pobliżu, gdzie można spędzić w ciekawy sposób wolny czas.

    - Codziennie zabieram dzieci na spacer do parku - mówi Witold Kozłowski, mieszkaniec. - Jest tam największy plac zabaw w mieście. Kiedy dzieci bawią się, ja odpoczywam w tym czasie na ławce i czytam książki. Do tego młodzież i osoby starsze mogą pograć w tenisa na pobliskich kortach.

    Ulica Moniuszki


    Wyświetl większą mapę

    Latem jest tu naprawdę ładnie, a poza tym często odbywają się tu festyny i koncerty. Szkoda tylko, że rozebrano niedawno elementy skate parku, bo bardzo dużo dzieci z naszej ulicy z niego korzystało.

    Czasem strach tu spacerować

    Według niektórych lokatorów to właśnie w czasie odbywających się tu festynów i koncertów jest najbardziej niebezpiecznie. Niektórzy twierdzą nawet, że po zmierzchu wolą nie wychodzić z domów.

    - Chociaż ulica prowadzi do parku, nie należy do tych, po których przyjemnie by się spacerowało - twierdzi Bartosz Piotrowski, mieszkaniec. - Już od samego rana na podwórkach i w bramach stoją pijacy delektujący się tanimi winami. Często kłócą się i klną między sobą, strasząc tym samym małe dzieci, które się tu bawią. Dla nich nasza ulica to prawdziwy raj. Niedaleko jest dużo tańszych sklepów, a poza tym bardzo rzadko spotyka się tu patrole policji. Chyba dobrze by było, gdyby założono na ulicy monitoring.

    W ostatnim czasie mieszkańców ulicy najbardziej przeraził napad na właścicielkę jednego z osiedlowych sklepów.

    Mieszkańcom przeszkadza to, że na całej ulicy nie ma do tej pory drogi rowerowej.

    - A przecież tuż obok jest park, który w ostatnim czasie stał się bardzo przyjaznym miejscem dla rowerzystów - mówi Joanna Lesioń, słupszczanka. - Myślę, że dobrym pomysłem byłoby wyznaczenie tu ścieżki dla rowerzystów. Najpierw jednak Zarząd Dróg Miejskich mógłby nieco wyrównać chodniki.

    Ulica z gazem

    Ulicę Moniuszki większość słupszczan kojarzy ze znajdującymi się tu budynkami gazowni. Powstała ona w 1862 roku. Wtedy istniał tu tylko jeden budynek produkcji, zbiornik gazu i piecownia.

    - W tamtym czasie gaz pozyskiwany był z węgla - wyjaśnia Katarzyna Wróblewicz, rzecznik prasowy Pomorskiego Operatora Systemu Dystrybucyjnego w Gdańsku.

    - Gaz produkowany był po to, by oświetlić miejskie latarnie, których wtedy w Słupsku było 183. Kilkadziesiąt lat później rozpoczęto dystrybucję gazu ziemnego.

    Jedynym zachowanym i wciąż najbardziej okazałym budynkiem z wcześniejszych lat jest ceglana siedziba Rejonu Dystrybucji Gazu w Słupsku. W tym momencie w słupskiej gazowni pracują 72 osoby.

    Historia ulicy

    Zawody strzeleckie na terenie gazowni, 1869 rok. archiwum

    Zawody strzeleckie na terenie gazowni, 1869 rok.
    (fot. archiwum)

    Ulica Stanisława Moniuszki przed wojną nosiła kilka nazw. Do 1945 roku miała nazwę Przy Zakręconym Torze (An der Windelbahn), wcześniej była to część ulicy Fischera - dyrektora gazowni miejskiej, a jeszcze wcześniej oznaczana była jako droga na plac ćwiczeń (dla wojska).

    Najważniejszym miejscem przy tej ulicy była i jest gazownia miejska. Kiedyś znajdowały się tu wielkie magazyny na gaz. Przed I wojną światową na miejscowym placu organizowano konkursy strzeleckie, a niedaleko położony był słynny Zakręcony Tor.

    Patron: Stanisław Moniuszko (1819 - 1872) - polski kompozytor, dyrygent, pedagog, autor pieśni, operetek, baletów i oper przesyconych patriotyzmem i polskimi motywami ludowymi, twórca opery narodowej. (sten)

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo