Mieszkańcy Zatorza chcą mieć bliżej do autobusu

    Mieszkańcy Zatorza chcą mieć bliżej do autobusu

    Fot. Krzysztof Tomasik

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Mieszkańcy Zatorza w miejscu, gdzie chcieliby, aby powstał przystanek.

    Mieszkańcy Zatorza w miejscu, gdzie chcieliby, aby powstał przystanek. ©Fot. Krzysztof Tomasik

    Mieszkańcy Zatorza narzekają, że przystanek autobusowy stojący przy skrzyżowaniu ulic Banacha i Sobieskiego jest niepraktyczny. Ich zdaniem powinien być przeniesiony w okolice Gimnazjum nr 2.
    Mieszkańcy Zatorza w miejscu, gdzie chcieliby, aby powstał przystanek.

    Mieszkańcy Zatorza w miejscu, gdzie chcieliby, aby powstał przystanek. ©Fot. Krzysztof Tomasik

    Pan Jarosław Łozyk, mieszkaniec ulicy Zygmunta Augusta, walczy o przeniesienie przystanku od kilku lat. Uważa, że przystanek stojący przy ul. Sobieskiego jest mało przydatny.

    - Wsiada tam bardzo mało osób - wyjaśnia Jarosław Łozyk. - Zdarza się nawet, że nikt nie czeka na autobus. Rano najczęściej autobus wcale się tam nie zatrzymuje.

    Zdaniem pana Jarosława o wiele bardziej przydałby się przystanek przy gimnazjum.

    - Tam wysiada mnóstwo dzieci, ich rodziców i nauczycieli. Poza tym niedaleko jest też sanepid. Mieszkańcy ulic Zygmunta Augusta oraz Piotra Skargi muszą albo przejść w stronę Banacha, albo iść na autobus aż na ulicę Szczecińską.
    - To bardzo duże utrudnienie - dodaje Tadeusz Iwanicki, mieszkaniec ul. Piotra Skargi. - Bardzo ciężko mi stąd dojechać do przychodni.

    Nasz czytelnik nie raz zwracał się z prośbą o przeniesienie przystanku do ZDM, za każdym razem otrzymywał odpowiedź odmowną. Tymczasem jego pomysł poparło już ponad 40 mieszkańców pobliskich ulic. Za nowym przystankiem są również pracownicy sanepidu, gimnazjum i rodzice uczących się tam dzieci.

    - Tam nie trzeba będzie robić żadnej zatoczki dla autobusów, bo od tej strony oba pasy biegną w jednym kierunku - tłumaczy czytelnik. - Skoro takie rozwiązanie sprawdziło się przy ulicy Wojska Polskiego, to tu także nie byłoby większych problemów.

    O sprawie poinformowaliśmy ZDM. Tam dowiedzieliśmy się, że przez pięć lat nie ma możliwości dokonania żadnych zmian przy ulicy Sobieskiego.

    - Ulica była remontowana z pieniędzy Unii Europejskiej - twierdzi Wiesław Kurtiak, dyrektor słupskiego ZDM-u. - Przez to nie możemy ingerować przez kilka lat w jej wygląd. Zapraszam mieszkańców do swojego biura, może uda się rozwiązać ten problem w inny sposób.

    Do tematu wrócimy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo