Słupsk > Mieszkańcy Ryczewa nie chcą getta

    Słupsk > Mieszkańcy Ryczewa nie chcą getta

    Zbigniew Marecki

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Blisko 50 osób podpisało się już pod protestem przeciw pomysłowi przeniesienia ludzi skrajnie demolujących mieszkania i utrudniających życie sąsiadom do kontenerów mieszkalnych usytuowanych w okolicy oczyszczalni ścieków.

    Protestujący mieszkają przy ul. Sportowej, Strumykowej, Cienistej i Drzymały. W piśmie skierowanym do przewodniczącego Rady Miejskiej napisali, że z wielkim oburzeniem przyjęli informacje zawarte w "Głosie Pomorza", o planach magistratu dotyczących załatwienia wstydliwego dla miasta problemu skrajnych alkoholików, których proponuje się przenieść do dwudziestu blaszanych kontenerów zlokalizowanych na peryferiach miasta, a jednocześnie w sąsiedztwie Osiedla Ryczewo.

    "Nie dziwi nas pomysł radnego Mirosława Pająka, któremu wydaje się, że zna się na wszystkim i często wygłasza cudowne pomysły i olśnienia, by po raz kolejny zaistnieć. Dziwi natomiast brak reakcji ze strony innych radnych naszego miasta, a w szczególności naszego okręgu" - czytamy w proteście.

    Jego autorzy nie ukrywają, że boją się o bezpieczeństwo swoich rodzin, a zwłaszcza dzieci. Uważają, że nie ma potrzeby udowadniać, że patologiczna jednostka stanowi mniejsze zagrożenie dla otoczenia niż grupa. Przekonują, że władze miejskie podejmują krzywdzące działania.

    - Od wielu lat obserwujemy brak zainteresowania naszymi problemami. Brakuje nowych nawierzchni dróg,chodników i oświetlenia. Naganna jest także komunikacja.

    Warto też przypomnieć nieudane próby likwidacji Szkoły Podstawowej nr 7 czy przedszkola przy ul. Sportowej. Nie chcemy mieć poczucia, że jesteśmy obywatelami drugiej kategorii - mówi Jadwiga Stec, która w imieniu protestujących poinformowała nas o ich działaniach.

    Zapowiedziała także, że protestujący nadal będą zbierać podpisy pod protestem oraz będą dążyć do publicznej debaty ludzi profesjonalnie przygotowanych w kierunku rozwiązywania problemów społecznych. Oczekują także dopuszczenia do dyskusji na sesji Rady Miejskiej przedstawiciela ich środowiska.

    - Nie ma jeszcze żadnej decyzji. Jesteśmy na etapie dyskusji. Cieszę, że pojawiają się różne głosy. Może dzięki temu uda się nam wypracować dobre rozwiązanie tego trudnego problemu - mówi Zdzisław Sołowin, przewodniczący Rady Miejskiej w Słupsku. Jest otwarty na dalsze rozmowy z protestującymi. On sam też ma wątpliwości, czy blaszane kontenery to dobry pomysł.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (4)

    Wszystkie komentarze (4) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo