Pomorze > Żołnierze pojechali na ostatnią misję do Iraku...

    Pomorze > Żołnierze pojechali na ostatnią misję do Iraku (wideo)

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Podporucznik Jacek Kościński ze swoim dwuletnim synem Piotrem. Z rodziną żegna się już po raz trzeci przed wyjazdem do Iraku. Był tam już dwukrotnie

    Podporucznik Jacek Kościński ze swoim dwuletnim synem Piotrem. Z rodziną żegna się już po raz trzeci przed wyjazdem do Iraku. Był tam już dwukrotnie.

    Wczoraj rodziny i znajomi żegnali czterystu szczecińskich żołnierzy, którzy wkrótce rozpoczną służbę w Iraku.
    Podporucznik Jacek Kościński ze swoim dwuletnim synem Piotrem. Z rodziną żegna się już po raz trzeci przed wyjazdem do Iraku. Był tam już dwukrotnie

    Podporucznik Jacek Kościński ze swoim dwuletnim synem Piotrem. Z rodziną żegna się już po raz trzeci przed wyjazdem do Iraku. Był tam już dwukrotnie.


    Nasi w Iraku

    Nasi w Iraku


    Cała X zmiana PKW będzie liczyła do 900 żołnierzy. Jej trzonem są żołnierze "dwunastki". Dywizja wysyła do Iraku tym razem ponad 400 żołnierzy. Wojacy ze Szczecina mają już we krwi misję nad Tygrysem i Eufratem. Jadą tam po raz trzeci. W 2003 roku otwierali pobyt polskiego wojska podczas I zmiany PKW. Potem byli na VI zmianie. Teraz będą ostatnimi polskimi żołnierzami w Iraku. Jednym z ich głównych zadań oprócz stabilizacji i pomocy miejscowej ludności jest przygotowanie PKW do wycofania z Iraku.



    12 Dywizja Zmechanizowana wystawia ostatnią - X zmianę Polskiego Kontyngentu Wojskowego.

    - Spośród trzech celów, które miała nasz misja w Iraku udało się zrealizować dwa: polityczny i wojskowy - powiedział wczoraj w Szczecinie Minister Obrony Narodowej Bogdan Klich. - Nie udało się osiągnąć celu ekonomicznego. Nasza misję możemy ocenic dobrze.

    To już ostatni raz

    Minister wypowiedział te słowa w 12 Dywizji Zmechanizowanej, gdzie wczoraj żegnani byli żołnierze wyjeżdżający na X zmianę Polskiego Kontyngentu wojskowego do Iraku. Żołnierze "dwunastki" misje w Iraku zaczynali, a teraz przyjdzie im ją zakończyć.

    - To definitywnie ostatnia zmiana - zapewnił Bogdan Klich.
    Żołnierze ze sprzętem mają wrócić do domów do końca października. Pierwszych 58 już zostało przetransportowanych do Iraku. Kolejnych czterystu ze Szczecina dotrze tam do pierwszych dni lutego.

    Wczoraj żołnierzy żegnały rodziny, bliscy i koledzy.
    - Mówiłam mu, żeby nie jechał, mówi, że musi - mówi Anna Marciniak, która żegnała męża z małą Oliwką i szwagierką. - Jedzie na dziesięć miesięcy, tak trudno się rozstać.

    Mąż pani Anny zabierze ze sobą obrazek Matki Boskiej by czuwała nad nim i figurki delfinka oraz słonika, by przynosiły mu szczęście.

    - Będę za tatą bardzo tęskniła - przyznała ze smutkiem w głosie Oliwia.
    - Boję się o niego, to jest niebezpieczne - dzieli się swoimi obawami Anna Marciniak. - Albo będzie bezpieczniej niż na początku, bo oni już będą się pakowali, albo wręcz przeciwnie. wiedzę, ze się pakujemy mogą chcieć nas przegonić, żebyśmy już tam nigdy nie wrócili.

    Taki los żołnierza

    Obawy ma też Agnieszka Mikicka, która zostaje w domu z dwójką dzieci.
    - Mąż jedzie po raz pierwszy - tłumaczy żona żołnierza. - Już wcześniej chciał, ale dzieci były mniejsze. - Dzieci jeszcze nie rozumieją gdzie ich tata jedzie. Dotrze to pewnie do nich za jakiś czas. Z telewizji wiedzą co to wojna, ale wiedzą, że tata jedzie do pracy.

    Pani Agnieszka też chce pomyśleć o czymś dla swojego męża co przyniesie mu szczęście na misji.

    Elżbieta Kościńska tłumaczy swoim synom (2 i 9 lat), że ich tata jedzie na misję. Jej mąż ma w tym spore doświadczenie. w Iraku był już dwa razy za każdym razem, kiedy "dwunastka" wystawiała tam swoich żołnierzy.

    - Nie mam recepty dla innych żon na to, jak się nie zamartwiać - mówi Elżbieta Kościńska. - Bo nie można się nie martwić. zawsze się martwię, kiedy on tam jedzie. My dużo o tym rozmawiamy. Taki jest zawód żołnierza, a ja wiem, że z żołnierzem się związałam.

    "Będziemy się za was modlić"

    Podpułkownik Artur Standio ma dowodzić w Iraku komendą bazy. Będzie odpowiadał za życie i zdrowie swoich kolegów.

    - Myślę, że ta misja będzie taka sama jak inne - mówi ppłk Standio.
    Wszyscy żołnierze otrzymali wczoraj błogosławieństwo by bezpiecznie wykonywali swoje zadania.

    - Będziemy się modlić, żeby lista 22 żołnierzy, którzy polegli na irackiej ziemi już się nie wydłużyła - zapewnił minister Bogdan Klich.

    - Żołnierska droga nigdy nie należała do łatwych, ale jest ciekawa, pełna przygód i wrażeń. Z godnością i honorem wypełnimy ta misję - powiedział swoim żołnierzom dowódca X zmiany i 12 DZ gen. dyw. Andrzej Malinowski.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo