Piłka nożna > Pogoń Lębork - Gryf 95 Słupsk 3:3 (1:0)

    Piłka nożna > Pogoń Lębork - Gryf 95 Słupsk 3:3 (1:0)

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Spotkanie pomiędzy Pogonią Lębork, a Gryfem 95 Słupsk jednak się odbyło. Mecz w ostatniej chwili przeniesiono do Lęborka, gdzie rozegrano go na boisku bocznym.

    Pogoń Lębork - Gryf 95 Słupsk 3:3 (1:0)

    1:0 Tomasz Kijek (5), 2:0 Tomasz Tkaczenko (52 - karny), 3:0 Grzegorz Górski (56 - głową), 3:1 Paweł Waleszczyk (72 - karny), 3:2 Karol Świdziński (79), 3:3 Patryk Pytlak (82)

    Pogoń: Tomaszewicz (46 Sęktas) - Ł.Łapigrowski, T. Małecki, Mądrzak, Górski, Kijek, Tkaczenko, Iwosa, Kurdziel, Mielewczyk, Rosiński oraz Malek, Kołucki, Kołodziejski, Sulima.

    Gryf 95: Kowalczyk - Pluta. Jarowski (46 Jędrzejak), Bukowski, Bielecki, Iwański (46 Batista), Ł. Mokrzycki (58 Bednarczyk), Pietras (46 Waleszczyk), Fursa (46 Kozłowski). Kryszałowicz (73 Pytlak), Szymański (73 Świdziński).

    Spotkanie bardzo dobrze ułożyło się dla gospodarzy. Stratę piłki po lewej stronie boiska wykorzystał Tomasz Kijek i strzałem w długi róg pokonał Mateusza Kowalczyka. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki. Dziesięć minut później mogło być 1:1. Świetne podanie od Pawła Kryszałowicza otrzymał Gracjan Szymański, ale trafił jedynie w słupek. Za chwilę kolejną podobną okazję marnuje Dawid Fursa, z około 10 metrów posłał futbolówkę obok bramki. Mimo prób, obu zespołom nie udało się do końca pierwszej połowy zmienić już wyniku.

    Stało się to po przerwie. Mateusz Bielecki sfaulował w polu karnym zawodnika Pogoni. Rzutu karnego nie marnuje Tomasz Tkaczenko. Minutę potem w idealnej sytuacji był Kryszałowicz, ale niestety jego strzał lewą nogą przeszedł obok słupka. Strzelał też Szymański, którego uderzenie wybronił Sęktas, oraz Dawid Jędrzejak, ale tylko ponad poprzeczką. Niewykorzystane sytuacje się zemściły i zaraz było już 3:0, kiedy to po rzucie rożnym głową do siatki trafił Grzegorz Górski. W 62 minucie mógł paść kolejny gol dla Pogoni. Kowalczyk wyszedł za daleko z bramki i tylko interwencja Jędrzejaka sprawiła, że nie było 4:0 po strzale Kijka.

    Gryfici usilnie dążyli do zmiany rezultatu. Strzał Grzegorza Bednarczyka broni Sęktas, potem poprzeczka ratuje Pogoń po uderzeniu Szymańskiego. Ten sam zawodnik został faulowany w polu karnym przez Tymoteusza Małeckiego. "Jedenastkę" wykorzystuje Paweł Waleszczyk. W 74 minucie Kowalczyk broni groźny strzał zawodnika Pogoni.

    Pięć minut później akcję przeprowadza Waleszczyk, piłka trafia w końcu do Kamila Świdzińskiego, który płaskim strzałem z 16 metrów trafia do siatki. Kolejny atak słupszczan kończy się bramką wyrównująca, po trafieniu w długi róg Patryka Pytlaka. Zwycięstwo na szalę Gryfa mógł przechylić Marcin Pluta, jednak bez powodzenia.

    (sten)

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo