Pomorze > Trudna sytuacja ACK Akademii Medycznej w Gdańsku

    Pomorze > Trudna sytuacja ACK Akademii Medycznej w Gdańsku

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Jak najszybsze powołanie dyrektora Akademickiego Centrum Klinicznego Akademii Medycznej w Gdańsku (ACK AMG) oraz wdrożenie planu restrukturyzacji szpitala są konieczne dla ratowania tej zadłużonej placówki - sądzą uczestnicy debaty na temat sytuacji w tym szpitalu.

    W poniedziałek w Gdańsku o przyszłości tego największego szpitala akademickiego w Polsce dyskutowali pomorscy parlamentarzyści, przedstawiciele władz uczelni, szpitala i władz lokalnych. Na spotkaniu obecny był również podsekretarz stanu w ministerstwie zdrowia Adam Fronczak.

    W lutym komornik zajął szpitalne konta na poczet długów, jakie ma placówka, szpital w znacznym stopniu ograniczył przyjmowanie pacjentów, istniała groźba ewakuacji przynajmniej części placówki. W chwili obecnej, pomimo że komornik nadal zajmuje konta szpitala, sytuacja - jeśli chodzi o przyjmowanie i leczenie pacjentów - unormowała się.

    - W tej chwili wszystko idzie pełną parą, pacjentów jest ponad 900 codziennie, to jest obciążenie (wykorzystanie łóżek szpitalnych - red.) powyżej 80 procent, czyli bardzo wysokie - powiedziała w poniedziałek dziennikarzom p.o. dyrektor szpitala Ewa Książek - Bator.

    - Zagrożenia związane z niewykonywaniem świadczeń przez ten szpital dotyczą wszystkich w regionie i nawet spoza regionu - zaznaczyła p.o. dyrektor ACK AMG. W regionie zamieszkuje około 2 miliony 200 tysięcy osób, w minionym roku w ACK było ponad 63 700 hospitalizacji, udzielono ponad 176 tys. porad ambulatoryjnych, wykonano 2 mln 100 tys. badań laboratoryjnych.

    Jak poinformował rektor elekt Akademii Medycznej w Gdańsku, w chwili obecnej w szpitalu pracuje 3 375 osób na 3 082 etatach, szpital ma 1140 łóżek, co daje średnią 2,7 etatu pracownika na jedno łóżko szpitalne przy średnich wskaźnikach wynoszących 1,4 do 1,5 etatu na łóżko.

    - Aby dojść do takiego wskaźnika, należałoby dokonać redukcji zatrudnienia o blisko 45 procent - podkreślił prof. Janusz Moryś.

    Zaznaczył, że nowy dyrektor ACK stanie przed koniecznością restrukturyzacji placówki, której jednym z elementów będzie redukcja zatrudnienia, zlecenie niektórych usług firmom zewnętrznym czy przechodzenie pracowników na kontrakty czy spółki pracownicze. Komisja konkursowa wybrała już kandydata na to stanowisko, teraz oczekuje od niego odpowiedzi na przedstawioną ofertę zatrudnienia.

    Przedstawiciel resortu zdrowia zwracał uwagę, że w szpitalu powinni pozostać jedynie ludzie niezbędni dla jego funkcjonowania, że ma on leczyć chorych, a nie być jedynie "miejscem pracy". Nowy dyrektor musi też m.in. ściśle współpracować z szefami klinik, jeśli chodzi o ich funkcjonowanie.

    - Akademickie Centrum Kliniczne jako szpital niezależny, samodzielny, nadzorowany przez uczelnię medyczną musi opracować rzetelny i bardzo efektywny program naprawczy - powiedział Adam Fronczak.

    Zwrócił uwagę na niewykonania kontraktów z NFZ, jakie szpital miał za ubiegły rok i za pierwszy kwartał 2008.

    źródło: PAP/INTERIA.PL

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo