Jesteś tu: Strona główna Miasta Słupsk Artykuł

Czym jeżdżą bogaci ludzie w regionie słupskim?

Dodano: 1 lipca 2008, 12:21 Autor:

Szczególne pojazdy budzą emocje, a te najdroższe, należące do najbogatszych ludzi - budzą emocje największe.
Za podobne ferrari Bronisław Bajcar zapłacił w salonie w Niemczech podobno ponad 160 tys. euro.

Za podobne ferrari Bronisław Bajcar zapłacił w salonie w Niemczech podobno ponad 160 tys. euro.

Przeczytaj więcej
Maybach Bronisława Bajcara

Maybach Bronisława Bajcara (fot. Fot. Łukasz Capar)

Maybach i ferrari Bronisława Bajcara robią wrażenie. O tych jego cackach dyskutują nawet najbogatsi biznesmeni w regionie. Niektórzy specjalnie zaglądali do fachowych pism, aby sprawdzić, czy rzeczywiście maybach kosztuje 2 miliony złotych.

- Żyjemy w wolnym kraju. Każdy może żyć, jak chce, ale ja bym tyle na samochód nie wydał - nie ukrywa Jan Czechowicz, właściciel firmy Plasmet w Widzinie, która produkuje części do samochodów różnych marek.

- Niemniej, jeśli się prowadzi dobrze prosperującą firmę, to trzeba dbać o swój wygląd, samochód, jakim się jeździ i właściwe zachowanie, bo jest się wizytówką firmy, z którą się stykają potencjalni klienci - tłumaczy swój punkt widzenia.

Sam jeździ hondą legend, kupioną przez firmę w leasingu. Zwykle podróżuje jako pasażer. - Ja szpan mam już za sobą, a jeżdżę z kierowcą, bo gdy się jest w podróży służbowej od piątej rano do 23, trzeba zadbać o trochę wygody.

Czym jeżdżą bogaci ludzie w regionie słupskim?

W biznesie limuzynami

- Jeżdżę dwoma mercedesami. Nowszego trzymam w zakładzie i używam do dalszych podróży, a starszym jeżdżę po okolicy - zdradza Jerzy Malek, właściciel firmy Morpol z Duninowa, który intensywnie wykupuje grunty i nieruchomości w Ustce i Słupsku. - To dlatego, że już kilka samochodów mi ukradziono.

Własnego samochodu nie ma Maciej Fedorowicz, prezes słupskiej spółki Gino Rossi. Jeździ firmowym lexusem.

- Gdy pójdę na emeryturę, to sobie kupię samochód. Teraz nie mam potrzeby posiadania, ale, jak każdy mężczyzna, z chęcią pojeździłbym sobie ferrari albo maybachem - śmieje się menedżer.

Z kolei Kazimierz Meka, współwłaściciel Fabryki Obuwia Nord w Strzelinku, jest wierny bmw - ma teraz dwa nowe wypasione samochody tej marki, bmw serii 6 i 7.
- Zawsze je kupuję w Niemczech - podkreśla.

Jednak nie trzeba być przedsiębiorcą, aby jeździć bardzo dobrym samochodem. Kazimierz Czyż, znany słupski diabetolog, od blisko dwóch lat zadaje szyku amerykańskim dodgem caliber.

- Zaczynałem od dwóch maluchów, potem miałem dużego fiata, mercedesa, skodę i daewoo nexię, ale najlepiej do tej pory wspominam nissana primerę. Za dwa miliony złotych samochodu bym jednak nie kupił, nawet gdyby było mnie stać. Po prostu byłoby mi szkoda wydawać tyle pieniędzy na samochód - przyznaje lekarz.

Smacznie i wygodnie

Calibra jest też popularna w słupskiej adwokaturze, a z zamiłowania do ładnych aut znani są też inni lekarze.

Dyrektor szpitala Ryszard Stus przesiadł się niedawno do pięknej Alfy Romeo 159. Niebrzydkim autem jeździ też jego adwersarz, przywódca niedawnych protestów lekarskich, Zbigniew Galla. Jeździ on niebanalną Hondą Civic Sport.

Ze sportowców związanych z naszym regionem najlepszymi samochodami jeździ Tomasz Iwan, były reprezentant Polski w piłce nożnej, wychowanek Jantara Ustka. Kiedyś wjeżdżał na promenadę nadmorską porsche, potem zadziwiał kibiców jeżdżąc hummerem, który spalał nawet 15 litrów na 100 kilometrów.

Nie miała słupska koszykarska publiczność litości dla nowiutkiego audi rozgrywającego Energi Czarnych, Mantasa Cesnauskisa. Po słabych występach drużyny oblała auto farbą.

Nie grozi to na razie Łukaszowi Ratajczakowi, który wkrótce będzie grał w Czarnych. Choć bardzo interesuje się motoryzacją, nie ma jeszcze samochodu i jeździ rowerem.

Przyłapaliśmy nieprawidłowo zaparkowanego cadillaca escalade ze stajni Bronisława Bajcara. Auta biznesmena notorycznie łamią przepisy parkowania w tym miejscu (znajduje się tu należąca do biznesmena dyskoteka). Policja twierdzi, że za każdym razem karze właściciela. Jak widać, bez efektu. Rozumiemy, że przedsiębiorcę stać na płacenie licznych mandatów. Ale jest też coś takiego, jak łamanie norm społecznych przez celowe i uporczywe nieprzestrzeganie prawa.

Przyłapaliśmy nieprawidłowo zaparkowanego cadillaca escalade ze stajni Bronisława Bajcara. Auta biznesmena notorycznie łamią przepisy parkowania w tym miejscu (znajduje się tu należąca do biznesmena dyskoteka). Policja twierdzi, że za każdym razem karze właściciela. Jak widać, bez efektu. Rozumiemy, że przedsiębiorcę stać na płacenie licznych mandatów. Ale jest też coś takiego, jak łamanie norm społecznych przez celowe i uporczywe nieprzestrzeganie prawa. (fot. Fot. Łukasz Capar)

Bez taryfy ulgowej

Rozmowa z Markiem Komodołowiczem, szefem słupskiej drogówki

- Podobno właścicieli luksusowych samochodów traktujecie lepiej, niż śmiertelników jeżdżących gorszymi autami?

- A jak pan myśli?

- Powinniście tak samo.

- Oczywiście. Może nawet bywa odwrotnie. Jeśli ktoś ma dobry samochód, można od niego więcej wymagać, bo od razu widać, że sobie radzi w życiu.

- No tak, ale gdy ma się nowy, szybki i luksusowy samochód, to aż się chce przycisnąć pedał gazu.

- Dlatego niektórym z tych kierowców trzeba tłumaczyć, że jeżeli będą pędzić po naszych drogach, to w przypadku nagłego hamowania mogą ich zabić nawet poduszki powietrzne.

- Nie boicie się im wypisywać mandatów?

- Bogaci ludzie są tacy sami jak inni. Jedni, gdy coś przeskrobią, a każdemu zdarza się naruszyć przepisy drogowe, przepraszają i tłumaczą się. Są też tacy, którzy próbują wymusić inne zachowania na policjantach. Ale tak postępują również właściciele maluchów. Wszystko zależy od kultury człowieka.

Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

Lekarz ginekolog Marek P. ukarany

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

Czy Słupsk jest miastem atrakcyjnym dla turystów?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 743.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z kolportażem »

Zadzwoń 59 848 81 36

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy tematyczne

Serwisy społecznościowe

gp24 jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.gp24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.