dodano: 29 lipca 2009, 10:00
tagi:BierkowoChmielKobylińskiposzerzenie SłupskaSłupskWłynkowo
Nie będzie powiększenia Słupska. Nie zgodził się na to rząd
– Hurra! Nadal będziemy wsią – cieszyli się wczoraj mieszkańcy Bierkowa na wieść, że rząd nie zgodził się na powiększenie Słupska. Za rok wniosek o poszerzenie granic miasta można złożyć ponownie.
Walka o powiększenie miasta oficjalnie zaczęła się wiosną ubiegłego roku. Wtedy prezydent Słupska chciał przyłączać sołectwa zarówno z gminy Kobylnica, jak i gminy Słupsk. Ostatecznie po burzliwych dyskusjach na forum Rady Miejskiej w Słupsku stanęło na tym, że wniosek o poszerzenie miasta będzie dotyczył tylko trzech sołectw z gminy wiejskiej Słupsk: Bierkowa, Włynkowa i Strzelina. Wójt Mariusz Chmiel, radni gminni, a nawet sołtysi zainteresowanych wsi i ich mieszkańcy zaczęli się przeciwstawiać temu pomysłowi. Doszło do protestów, a nawet przegłosowania przez Radę Gminy Słupsk uchwały o chęci przyłączenia do gminy części Słupska. Kazimiera Gołofit, sołtys Bierkowa razem z innymi sołtyskami i paniami radnymi z gminy Słupsk do tego, by premier nie zgodził się powiększanie miasta o ich wsie, urabiały Donalda Tuska podczas jego wizyty w Jezierzycach w czasie Bożego Narodzenia.
Nic nie pomogło osobiste spotkanie prezydenta Słupska z mieszkańcami sołectw. W czasie dyskusji z nimi bardziej ich rozłościł niż przekonał do swoich argumentów. W trakcie oficjalnych konsultacji społecznych w sprawie poszerzania miasta mieszkańcy gminy Słupsk gremialnie opowiedzieli się przeciw takiemu rozwiązaniu, a tylko niewielka liczba słupszczan zdecydowała się wypełnić specjalne ankiety.
Opinie przeciwne powiększaniu miasta wydali także radni powiatu słupskiego oraz wojewoda pomorski, a wczoraj kropkę nad i postawiła Rada Ministrów, która ostatecznie zdecydowała o losie ponad 80. wniosków o zmianę granic administracyjnych złożonych do MSWiA.
Słupsk nie znalazł się na liście miast i gmin, których granice zostaną zmienione. Jednocześnie wczoraj po południu rząd zgodził się m.in. na powiększenia Szczecinka i Koszalina, choć ten (84 km kw. przed powiększeniem) już jest znacznie większy od Słupska (43 km kw.), który jest najmniejszym powierzchniowo miastem stutysięcznym w Polsce.
Zdaniem prezydenta Słupska decyzja rządu była polityczna, wpłynęli na nią koledzy premiera, którzy współpracują z Mariuszem Chmielem, wójtem gminy Słupsk. – To rozsądna, obiektywna decyzja – ripostuje wójt Chmiel.
Czy Maciej Kobyliński będzie jeszcze raz próbował walczyć o powiększenie miasta? – Oczywiście, że tak – powiedział wczoraj wieczorem.
Przeczytaj więcej
