Przedsiębiorcy nie podoba się nowa ścieżka rowerowa przy ul. Boh. Westerplatte
Dodano: 30 listopada 2009, 7:30 Autor: Daniel Klusek
Mieszkańcy ulicy Westerplatte twierdzą, że po remoncie chodnika nie mają gdzie parkować swoich aut. Wszystko przez ścieżkę rowerową.– Kiedyś w tym miejscu stały samochody. Teraz już nie mogą, a ja tracę klientów – mówi Anna Skolasa, żona pana Michała. (fot. Fot. Kamil Nagórek)
– Żona prowadzi zakład fryzjerski i wielu klientów przyjeżdżało do niej samochodami – mówi Michał Skolasa.
– Przez lata parkowali na chodniku. Wszystko zmieniło się po remoncie ulicy. Położyli nam nowy chodnik z wyznaczoną ścieżką rowerową. Przez to nie ma tam miejsca ani dla nas, ani dla naszych klientów.
Pan Michał zadzwonił w tej sprawie na policję i straż miejską. Dowiedział się, że za zostawienie auta na ścieżce rowerowej kierowcy grozi mandat i punkt karny.
– Szkoda tylko, że nikogo nie obchodzi los osób, które mają przy tej ulicy sklepy i punkty usługowe. My z żoną już liczymy straty, bo po remoncie mamy dużo mniej klientów. Nie możemy normalnie pracować.
W Zarządzie Dróg Miejskich dowiedzieliśmy się, że nie ma mowy o wprowadzeniu możliwości parkowania samochodów na chodniku.
– Ulica Westerplatte to jedna z najważniejszych dróg w mieście i od początku przewidywaliśmy w tym miejscu ścieżkę rowerową – mówi Mirosław Myszk, inżynier ruchu w ZDM. – Na tej ulicy od wielu lat, jeszcze przed budową Castoramy, ustawiony był znak informujący o zakazie zatrzymywania się samochodów na chodniku. Kierowcy, którzy twierdzą, że parkowali tam swoje samochody jeszcze przed remontem, po prostu popełniali wykroczenie.
GP24 znajdziesz także na 
Widzisz – pisz
Jeśli widzą Państwo coś, co Was zdenerwowało, poinformujcie nas o tym. Pod adresem: daniel.klusek@mediaregionalne.pl czekamy na e-maile z opisem sytuacji. Interwencje można też zgłaszać pod nr. tel. 59 848 81 21.




