Ziemia jak kapitał

    Ziemia jak kapitał

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Zanim na gruncie rolnym będziemy mogli postawić dom, czeka nas wiele papierkowej roboty.

    Zanim na gruncie rolnym będziemy mogli postawić dom, czeka nas wiele papierkowej roboty.

    Popularność działek rolnych w ostatnim czasie bardzo wzrosła. Zakup ziemi można traktować jako lokatę kapitału.
    Zanim na gruncie rolnym będziemy mogli postawić dom, czeka nas wiele papierkowej roboty.

    Zanim na gruncie rolnym będziemy mogli postawić dom, czeka nas wiele papierkowej roboty.

    Dla ludzi, których nie przerażają formalności, jest to dobry sposób na zakup działki, która w przyszłości posłuży pod budowę domu. Ziemia rolna bywa kilkukrotnie tańsza od tej przeznaczonej pod budownictwo.

    Zaletą takiej inwestycji jest niższy podatek pobierany od gruntów rolnych. Może być on mniejszy nawet kilka razy.

    Skąd pieniądze?

    Na rynku kredytów hipotecznych jest niewiele banków, które oferują możliwość finansowania działki rolnej. Można skorzystać jednak z pożyczki hipotecznej zabezpieczonej na innej nieruchomości należącej do nas lub innej osoby. Zwykle wymagany jest wkład własny nawet do 40 proc.

    Mimo to działki rolne mają coraz więcej zwolenników. Popyt nakręcają mieszkańcy miast. Kupują je, by się na nich wybudować, albo po prostu lokują tak kapitał.

    - Jeszcze kilka lat temu banki nie udzielały pożyczek hipotecznych na zakup działek rolnych z pozwoleniem na budowę (tzw. siedliska) - zauważa Monika Wójcik, doradca finansowy Money Expert. - Obecnie ich zakup traktowany jest tak samo jak zakup działki budowlanej. Ziemię rolną chętnie kupują również sami rolnicy. Głównie po to, by otrzymywać większe dopłaty unijne.
    Jakie możliwości?

    Mamy dwie możliwości. Możemy kupić działkę pod tzw. zabudowę siedliskową, albo nabyć działkę rolną i przekształcić ją na budowlaną.

    - Jeżeli wybierzemy działkę pod zabudowę siedliskową i zechcemy na niej wybudować dom, najpierw musimy sprawdzić gminny plan zagospodarowania przestrzennego - radzi specjalistka Money Expert. - Będzie w nim zaznaczone, jaka powierzchnia ziemi umożliwia budowę domu. Zazwyczaj jest to hektar. Kupujemy hektar i składamy wniosek o pozwolenie na budowę.

    Jeżeli jednak w gminie nie ma planu zagospodarowania przestrzennego, pozwolenie na budowę dostaniemy bez problemu tylko wtedy, gdy gospodarstwo związane z tą zabudową przekracza średnią powierzchnię gospodarstwa rolnego w danej gminie. Ta średnia waha się zazwyczaj od 7 do 20 ha.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze (1)

    (Anonimowy)

    Wszystkie komentarze (1) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo