Jagody na wagę złota, wiosną za mało padało

    Jagody na wagę złota, wiosną za mało padało

    Krzysztof Tomasik

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Jagody można kupić na miejskich targowiskach.

    Jagody można kupić na miejskich targowiskach. ©Krzysztof Tomasik

    Dla zbieraczy leśnych owoców nadeszły ciężkie czasy. Wyprawa na jagody coraz częściej zaczyna przypominać poszukiwanie legendarnego złotego runa.
    Jagody można kupić na miejskich targowiskach.

    Jagody można kupić na miejskich targowiskach. ©Krzysztof Tomasik

    W kaszubskich lasach "czarnego złota" jest jak na lekarstwo.

    Wszyscy ci, którzy tego lata nastawili się na zarobek na zbiorze jagód, mogą się nieźle zawieść. Wiosenne susze sprawiły, że w lasach owoców runa jest znacznie mniej niż w roku ubiegłym. Pozbawione deszczu kwiaty jagód uschły, a z tych co przetrwały, owoce są o wiele mniejsze.

    - Tak tragicznie już dawno nie było - skarży się pan Stanisław, zbieracz z Borzytuchomia. - W zeszłym roku w niecałą godzinkę można było zebrać ponad kilogram jagód. Teraz nawet i ze dwie godziny człowiek może chodzić po lesie i tak tyle nie zbierze.

    Na brak jagód narzekają nie tylko zbieracze, ale i handlowcy.

    - Owoców jest bardzo mało, jakieś dziesięć procent tego, co było w ubiegłym roku - szacuje Jerzy Żynda, właściciel bytowskiej firmy zajmującej się skupem runa leśnego. - Zeszłego lata skupowaliśmy nawet dziesięć ton jagód każdego dnia, a teraz ledwie tona się uzbiera.

    Dla osób, dla których wakacyjny zbiór jagód jest jednym z podstawowych sposobów na podreperowanie domowego budżetu, taka sytuacja to prawdziwy dramat.

    Skupy runa leśnego za kilogram jagód płacą średnio 6 złotych.

    To prawie dwa razy mniej niż zbieracze mogli zarobić w zeszłym roku.

    Powody do narzekań mogą mieć też smakosze jagód. Na rynkach i bazarach za kilogram leśnych owoców trzeba zapłacić nawet 15-25 złotych.

    - Przy takiej drożyźnie zwykłe naleśniki z jagodami powoli stają się luksusem - mówi Barbara Idaszkiewicz ze Słupska

    - Moje wnuki uwielbiają jagódki i nigdy im nie odmawiam, ale przy tak wysokich cenach chcąc nie chcąc, trzeba się będzie trochę ograniczyć.

    Droższe są nawet zwykłe bułki drożdżówki nadziewane leśnymi owocami - popularne jagodzianki. Kosztują średnio o 50 groszy więcej niż w roku ubiegłym.

    - Wszystko przez to, że jest bardzo duży problem z kupnem jagód - mówi Stanisława Janta-Lipińska, właścicielka jednej ze słupskich piekarni.

    - Jeśli tak dalej będzie, to trzeba będzie kupić owoce na zapas i zamrozić, bo inaczej o jagodziankach będzie można zapomnieć.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo