Zapraszają nas na wielkie pływanie

    Zapraszają nas na wielkie pływanie

    Krystyna Pohl krystyna.pohl@gs24.pl

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Zbigniew Zbroja zaprasza na wodny szlak Szczecin - Berlin.

    Zbigniew Zbroja zaprasza na wodny szlak Szczecin - Berlin. ©Fot. Marcin Bielecki

    Po co jechać autem ze Szczecina do Berlina, jak można tę drogę pokonać wodą? Wygodniej i z ładnymi widokami po drodze.
    Zbigniew Zbroja zaprasza na wodny szlak Szczecin - Berlin.

    Zbigniew Zbroja zaprasza na wodny szlak Szczecin - Berlin. ©Fot. Marcin Bielecki

    Na razie to projekt, ale kiedy uda się go zrealizować, może być turystycznym hitem regionu!

    Szlak Wodny Berlin-Szczecin-Bałtyk został uznany za najlepszy pomysł turystyczny w województwie zachodniopomorskim. Znalazł się wśród 16 najlepszych projektów nagrodzonych w unijnym konkursie Turystyka - Wspólna Sprawa, prowadzonym przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości.

    W opinii kapituły konkursu ten szlak może być największą atrakcją turystyczną regionu. Wręczenie nagrody odbędzie się w październiku w Poznaniu, w trakcie targów turystycznych Tour Salon.

    Internauci już "pływają"

    - Będziemy mieli w Poznaniu własne stoisko i będziemy promować turystykę wodno-lądową na trasie z Berlina do Szczecina i dalej do Bałtyku - zapowiada Zbigniew Zbroja, lider Grupy Partnerskiej Szlak Wodny Berlin - Szczecin - Bałtyk, a także żeglarz, ekspert dziedziny turystyki wodnej i żeglarstwa.

    - Od sierpnia mamy stronę internetową poświęconą temu szlakowi i zanotowaliśmy ponad dwa tysiące wejść. Uaktualniamy ją na bieżąco, pracujemy nad wydawnictwami dotyczącymi szlaku. Współpracujemy z landami niemieckimi.

    Niemcy wydadzą przewodniki w języku polskim, które mają zachęcić Polaków do odwiedzenia Niemiec w ramach turystyki wodno-lądowej. My będziemy zachęcać do odwiedzenia naszego regionu.

    Wykorzystajmy swoje położenie

    Zbroja kolejny raz podkreśla, że Szczecin to miasto wyjątkowe. Jest portem morsko-rzecznym. Leży niedaleko morza, nad rzeką, a w pobliżu ma jezioro, kanały, zalew, parki krajobrazowe, przystanie żeglarskie.

    Istniejąca od wiosny tego roku Grupa Partnerska chce wykorzystać te atuty i zbudować markę Szlaku Wodnego Berlin - Szczecin - Bałtyk. Chce wypromować turystykę wodno-lądową oraz obudowanie go atrakcyjnym programem najróżniejszych imprez kulturalnych, rekreacyjnych, sportowych.

    Od przyszłego roku dobre produkty turystyczne mają szanse na wsparcie finansowe z Unii Europejskiej.

    - Nie tylko w Szczecinie wszystko sprzyja, by turystyka wodna kwitła - przekonuje Zbroja. - Ale zasada jest prosta: będzie ruch na wodzie, gdy na lądzie będzie co oglądać. Atrakcji okołowodnych powinno więc przybywać.

    Mamy Dni Morza i wędrówkę szczecińskimi podziemiami, Dni Wodnika w Gryfinie, koncerty w Kamieniu Pomorskim, ciekawą latarnię morską i Festiwal Piosenki Morskiej Wiatrak w Świnoujściu, poza tym Festiwal Słowian i Wikingów w Wolinie. Są to bardzo ciekawe propozycje, ale ciągle jest ich za mało. W sezonie w każdym tygodniu coś powinno się dziać.

    Sprawdziliśmy: naprawdę warto

    Rejs śródlądowy ze Szczecina do Berlina dostarcza niezapomnianych wrażeń. Odbyłam tę trasę kilkakrotnie na pokładzie barki towarowej. Największe wrażenie robi podnośnia statków Niederfinow.

    Można do niej też dojechać drogą lądową. A warto. To najstarszy i największy tego typu obiekt w Niemczech. Istnieje od 1934 roku. Podnośnia znajduje się na 78. kilometrze Kanału Odra-Havela. Różnica poziomów w tym miejscu wynosi 36 metrów.

    Barki, żaglówki, łodzie, jachty wpływają do specjalnych wanien i pokonują tę wysokość w ciągu pięciu minut. Z najwyższej kondygnacji podnośni jest wspaniały widok na okolicę.

    Piotr Zasada, z zawodu kucharz, z pasji żeglarz, szlak ze Szczecina do Berlina przepłynął niewielką łodzią motorową Bidzia.

    - Naszym celem, a wybrałem się z żoną, był Poczdam i park Sanssouci - opowiada. - Podnośnia statków rzeczywiście robi wrażenie, ale jeśli się nie spieszymy, to jeszcze ciekawsza jest trasa równoległym, bardzo starym kanałem Finow.

    Zbigniew Jagniątkowski chce wypromować turystykę wodną po wybrzeżu zachodnim.
    (fot. Fot. Marcin Bielecki )

    Znajduje się na nim aż 12 śluz. W Niemczech dla jednostek turystycznych wszystkie śluzy są bezpłatne. Bezpłatne są też keje w większości miast znajdujących się nad kanałami, rzekami, jeziorami. Zatrzymywaliśmy się w wielu miejscowościach, zwiedzaliśmy muzea i okoliczne ciekawostki. Cała podróż do Poczdamu i z powrotem zajęła nam prawie dwa tygodnie.

    Eldorado dla żeglarzy

    Tak o Zachodniopomorskim Szlaku Żeglarskim mówią jego autorzy. A ci, którzy tamtędy płynęli twierdzą, że to jeden z najpiękniejszych, najbezpieczniejszych i najbardziej urozmaiconych akwenów. Ciągnie się Odrą od Gryfina, przez Szczecin, Zalew Szczeciński, Świnoujście, Kamień Pomorski i dalej obejmuje nadbałtyckie miejscowości aż do Kołobrzegu.

    Jego kierunek jest więc odwrotny niż "szlaku berlińskiego". Obejmuje sieć 24 marin i przystani żeglarskich. Jego długość przekracza 270 km. Po poprawie infrastruktury szlak ma szansę stać się drugimi Mazurami, które są modne i niesamowicie zatłoczone. Tymczasem zachodniopomorski szlak nie jest tak znany ani w kraju, ani za granicą.

    - Dlatego chcemy go wypromować - zapowiada Zbigniew Jagniątkowski, żeglarz, prezes Instytutu Gospodarki Morskiej, pomysłodawca projektu. - Chcemy, by stał się atrakcją regionu. Opracowaliśmy koncepcję, mamy plany modernizacji i budowy przystani jachtowych. Powstały w porozumieniu z gminami.

    Prace potrwają do pięciu lat. I bardzo chcielibyśmy, aby rozpoczęły się już wiosną w przyszłym roku.

    Nowe lub zmodernizowane przystanie powstaną w 14 miejscowościach. M.in. nowe mariny mają być w Kamieniu Pomorskim, Dziwnowie, Darłowie.

    Zachodniopomorski Szlak Żeglarski jest jednym z największych i najbardziej zaawansowanych projektów ujętych w Regionalnym Programie Operacyjnym Pomorza Zachodniego. Na jego realizację w ramach RPO przewidziano 25 mln euro.
    Projekty dwa, czyli konkurencja?

    Szlak Wodny Berlin-Szczecin-Bałtyk pokrywa się z Zachodniopomorskim Szlakiem Żeglarskim. Czyżby były to dwa konkurencyjne projekty, walczące o pieniądze przeciwko sobie?

    - Nie są dla siebie konkurencyjne, a nawet się wspierają - uważa Zbigniew Jagniątkowski. - Tamten jest bardziej nastawiony na marketing trasy Berlin - Szczecin, a nasz idzie w kierunku rozwoju infrastruktury żeglarskiej. A także zmierza w kierunku budowy marki regionu jako terenu żeglarstwa i turystyki wodnej.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo