Spekulacje wokół katastrofy

    Spekulacje wokół katastrofy

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    CASA C-295 miała przelecieć z Warszawy do Krakowa okrężną drogą. Lądowała w Powidzu i podpoznańskich Krzesinach. W Mirosławcu doszło do wypadku.

    CASA C-295 miała przelecieć z Warszawy do Krakowa okrężną drogą. Lądowała w Powidzu i podpoznańskich Krzesinach. W Mirosławcu doszło do wypadku.

    - Na obecnym etapie śledztwa mogę zapewnić, że wstępnie nie stwierdzono, by osoby odpowiedzialne za ten lot były nietrzeźwe - zapewnia Zbigniew Ćwiąkalski.
    CASA C-295 miała przelecieć z Warszawy do Krakowa okrężną drogą. Lądowała w Powidzu i podpoznańskich Krzesinach. W Mirosławcu doszło do wypadku.

    CASA C-295 miała przelecieć z Warszawy do Krakowa okrężną drogą. Lądowała w Powidzu i podpoznańskich Krzesinach. W Mirosławcu doszło do wypadku.

    Opinie eksperta

    Opinie eksperta


    Zbigniew Drozdowski, przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego:
    - Od pięciu dni do dwóch tygodni może zająć analiza danych zapisanych w "czarnej skrzynce" samolotu CASA, który rozbił się w środę w pobliżu lotniska w Mirosławcu. Taki czas analizy danych wynika z tego, że rejestrator przez długi czas był w ogniu i wysokiej temperaturze. Musimy tu bardzo ostrożnie i właściwie podchodzić do sprawy. Badanie wypadków lotniczych jest procesem długofalowym, trwa od miesiąca do roku. Komisja jest na etapie zbierania dowodów i faktów. W następnej kolejności będziemy dokonywać analiz i określać prawdopodobne przyczyny katastrofy. Następnym etapem będzie weryfikacja tych hipotez, w końcowej fazie dojdziemy do tych przyczyn, które rzeczywiście zaistniały. Komisja dokona wszystkiego, aby właściwie odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak się stało i aby ta odpowiedź nie budziła wątpliwości i zastrzeżeń.



    To właśnie sugerowano w niektórych spekulacjach.

    - Nie spekulujmy na temat przyczyn środowego wypadku - apelowali do dziennikarzy politycy. Obiecali, że o okolicznościach katastrofy poinformują opinię publiczną.
    W ogólnopolskich mediach aż huczy od plotek. Na razie pewne jest jednak tylko jedno - piloci samolotu CASA dwukrotnie podchodzili do lądowania zanim doszło do wypadku. Na lotnisku w Mirosławcu nie działał też system ILS pomagający w precyzyjnym i bezpiecznym podejściu do lądowania. Cała reszta to tylko domysły.

    Prokuratorzy wojskowi przesłuchują już pierwsze osoby mające związek z tragicznym lotem wojskowej CASY - powiedział tygodnikowi minister sprawiedliwości. Dodał, że jest w stałym kontakcie z ministrem obrony narodowej i naczelną prokuraturą wojskową. Szczątki ofiar bada Zakład Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Szczecinie.

    Bez zamiatania pod dywan?

    Minister obrony Bogdan Klich, który w piątek był w Krakowie, obiecał, że okoliczności katastrofy lotniczej zostaną wyjaśnione, a wyniki dochodzenia będą przekazane opinii publicznej. Zapewnił, że sprawa nie będzie zamiatana pod dywan, bo Polska nie może sobie pozwolić na to, aby były jakiekolwiek wątpliwości i niejasności.

    Zdaniem Klicha, to bardzo niefortunny, w tym wypadku dramatyczny, zbieg różnych okoliczności spowodował, że doszło do tragedii.

    Krzywdzące spekulacje

    Z kolei marszałek sejmu Bronisław Komorowski pytany o przyczyny środowej katastrofy powiedział, że należy zachować ostrożność przy spekulowaniu. - Wyniki mogą być zaskakujące, a spekulacjami można komuś zrobić krzywdę - zaznaczył.

    O ostrożności w podawaniu ewentualnych przyczyn wypadku mówili także członkowie specjalnej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. - Żeby właściwie odpowiedzieć na pytania, komisja musi mieć spokój i dobre warunki do pracy - powiedzieli.

    Czy muszą razem?

    Bronisław Komorowski stwierdził również, że należy zastanowić się nad wprowadzeniem odpowiednich regulacji dotyczących lotów z udziałem wysokiej kadry dowódczej. Zdaniem byłego szefa MON, zasadne jest pytanie, czy ci oficerowie powinni lecieć jednym samolotem.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo