Żeby skóra nie była anonimowa

    Żeby skóra nie była anonimowa

    Fot. Łukasz Capar

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Krzysztof pokazuje swoje tatuaże na nogach.

    Krzysztof pokazuje swoje tatuaże na nogach. ©Fot. Łukasz Capar

    Sam malunek wykonywany przez wszczepianie igłą barwnika pod skórę nie przeszedł znaczącej ewolucji. Poprawiła się jedynie technika.
    Krzysztof pokazuje swoje tatuaże na nogach.

    Krzysztof pokazuje swoje tatuaże na nogach. ©Fot. Łukasz Capar

    Mistrz tatuażu z Koszalina

    Mistrz tatuażu z Koszalina


    Marek "Krasnal" Andrearczyk

    Studio tatuażu "Kameleon" z Koszalina znane jest nie tylko wśród miejscowych miłośników zdobienia ciała. Pracownik tego studia Marek "Krasnal" Andrearczyk, który zajmuje się tym już od ponad dziesięciu lat, z powodzeniem bierze udział w ogólnopolskich festiwalach tatuażu.

    W 2006 roku jego praca - tatuaż pokrywający całe plecy modela, przedstawiający komiksową parę chłopca i dziewczyny - tak spodobała się jurorom festiwalu w Szczecinie, że zajął pierwsze miejsce w kategorii "tatuaż duży kolorowy". Natomiast pod koniec ub. roku w tej samej kategorii "Krasnal" zdobył drugie miejsce. Tym razem na plecach modela wytatuował rysunek stylizowany na japońskich komiksach, czyli mangach. Po tych sukcesach otrzymał zaproszenia na kolejne znaczące festiwale, również za granicą.
    (mro)



    Możemy przyjść do studia tatuażu, wybrać interesujący nas wzór i umówić się na zabieg.

    Dla jednych to osobisty manifest, dla innych tylko ozdabianie ciała. Historia tatuowania jest dość długa. Tatuowały się już ludy pierwotne oraz starożytni. Tatuaże miały różne znaczenia: wykonywano je podczas obrzędów, dla oznaczenia pozycji społecznej lub na cześć jakiegoś wydarzenia. Swego czasu specyficzne upiększanie ciała stało się domeną światka przestępczego.

    Dziś tatuaż może sprawić sobie każdy, kto ukończył 18 lat.

    Skóra to nie papier

    - Obecnie tatuowanie nie wiąże się z żadną subkulturą - zapewniają Daniel i Dawid ze słupskiego studia tatuażu "8ball". - Tatuują się u nas różni ludzie, z różnych grup społecznych, kobiety i mężczyźni. Są w różnym wieku, nie ma reguły. Ale... tatuaż pozostaje na całe życie, a skóra to nie papier. Dlatego decyzja nie powinna być podejmowana pochopnie.

    - Zawsze powtarzamy, że należy się poważnie zastanowić. Im później decydujemy się na tatuaż, tym bardziej jest to przemyślane - mówi Dawid. - Czasem przychodzi ktoś, kto chce wytatuować sobie imię dziewczyny. Odradzam zrobienia czegoś, czego potem można żałować. Odmawiam też wykonania tatuażu na twarzy i w miejscach intymnych.

    Kiedy już się jednak zdecydujemy, warto poszukać profesjonalnego studia. - Odradzamy wszelkiego typu domowych wyrobników. Często proponują o wiele niższe ceny, ale wtedy przekłada się to na jakość tatuażu - radzi Dawid. - Potem i tak trafią do nas, bo wstyd chodzić z byle jakim tatuażem. Wtedy my poprawiamy chałturę, czyli robimy tak zwany cover-up. Pokrywamy stary wzór nowym.

    Największą popularnością cieszą się tzw. tribale, czyli tatuaże kultowe o czarnych, zdecydowanych kształtach. Często wybierają je kobiety, które wolą mniejsze tatuaże.
    Można też zaprojektować własny wzór lub wybrać coś z katalogu. Tatuażyści ze Słupska podkreślają, że nigdy nie zrobili dwóch takich samych tatuaży. - Z szablonu wybieramy tylko podstawowy wzór. Reszta to nasza inwencja.
    Tatuaż na sesje

    Zrobienie małego tatuażu zajmuje niewiele czasu - kilkanaście, kilkadziesiąt minut. - Ale gdy wzór jest skomplikowany, to wtedy tatuowanie rozkładamy na sesje - tłumaczą Dawid i Daniel. - Skóra ludzka może wytrzymać taki wysiłek przez 6 godzin.

    Często zależy to też od klienta.

    - Ludzie mają różne "progi bólu" - wyjaśnia Krzysztof, który posiada już kilka tatuaży. - Są miejsca, w których zabieg boli mniej, tam gdzie skóra jest miękka. Ale np. przy kościach boli bardziej. Ale ból można opanować.

    Są różne szkoły pielęgnacji tatuażu, ale wszystkie sprowadzają się do jednego - aby utrzymać tatuaż w jak najlepszym stanie. Dzień przed zabiegiem nie należy pić alkoholu, kawy, trzeba unikać leków na krzepliwość krwi. Świeżo po zabiegu powinno się stosować maści, które przyspieszą gojenie się naskórka. Po dwóch tygodniach tatuaż goi się. W tym czasie nie wolno wystawiać go na słońce, należy unikać długich kąpieli oraz nadmiernego wysiłku.

    Ale pielęgnacja nie kończy się zaraz po zagojeniu. Jeśli chcemy, by tatuaż wciąż miał żywe barwy, musimy o niego dbać. Niewskazane jest przesadzanie z alkoholem, od którego jaśnieje wzór, czy z opalaniem.

    Dlaczego się tatuujemy

    Dlaczego ludzie się tatuują? Podobno rzadko taka przygoda kończy się tylko na jednym wzorze.

    - Dlatego, bo skóra nie jest wtedy anonimowa - swoje wytłumaczenie przedstawia Krzysztof. - Masz wpływ na to, jak będziesz wyglądać. Poza tym tatuaż to osobisty manifest. Choć dla niektórych jest to po prostu ozdabianie ciała.

    - Motywacja jest różna. Tatuujemy się, bo tatuaż może być jednym z elementów danej subkultury, na przykład subkultury więziennej - odpowiada Sebastian Zdończyk, socjolog ze Słupska. - Tatuujemy się, bo chcemy być zauważeni. Chcemy być inni, pokazać naszą odmienność. Tatuaż może być też protestem, może coś symbolizować, być przesłaniem.

    Olimpia Dudek

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo