Chcą przywrócenia święta Trzech Króli

    Chcą przywrócenia święta Trzech Króli

    Zbigniew Marecki

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Zbieranie podpisów pod inicjatywą przywrócenia święta Trzech Króli w Słupsku.

    Zbieranie podpisów pod inicjatywą przywrócenia święta Trzech Króli w Słupsku. ©Justyna Wawak

    Poza niedzielami mamy już 12 świątecznych, wolnych od pracy, dni. Szykuje nam się 13.
    Zbieranie podpisów pod inicjatywą przywrócenia święta Trzech Króli w Słupsku.

    Zbieranie podpisów pod inicjatywą przywrócenia święta Trzech Króli w Słupsku. ©Justyna Wawak

    Wolne w Polsce

    Wolne w Polsce


    Święta: 1 stycznia - Nowy Rok; dwa dni Wielkiejnocy; 1 maja - Święto Państwowe; 3 maja - Święto Narodowe Trzeciego Maja; Zielone Świątki; Boże Ciało; 15 sierpnia - Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny; 1 listopada - Wszystkich Świętych; 11 listopada - Narodowe Święto Niepodległości; 25 i 26 grudnia - Boże Narodzenie

    - wszystkie niedziele

    - 26 dni urlopu



    W całym kraju działacze Akcji Katolickiej zbierają podpisy pod obywatelskim projektem przywrócenia święta Trzech Króli.

    Z pomysłem rozszerzenia wykazu dni ustawowo wolnych od pracy o 6 stycznia wystąpił na początku roku Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi.

    - Święto Trzech Króli jest najstarszym świętem chrześcijańskim, starszym nawet niż Boże Narodzenie - uzasadniał. - W dziewięciu krajach Unii Europejskiej jest to dzień wolny od pracy.

    W Polsce też tak było do 1960 roku. Wtedy święto zlikwidował Władysława Gomułki, I sekretarz Komitetu Centralnego PZPR, w ramach walki z Kościołem katolickim.

    Ludzie nie tylko chcą zarabiać

    Święto może przywrócić tylko Sejm RP. Kropiwnicki zapowiedział przygotowanie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej w tej sprawie. Trzeba zebrać sto tysięcy podpisów. Zbiórkę prowadzą działacze Akcji Katolickiej oraz Civitas Christiana.

    - Zarabianie i bogacenie się nie jest najważniejszą sprawą w życiu człowieka. Trzeba mieć też czas, aby pomyśleć o sprawach ważniejszych - przekonuje Stanisław Frankiewicz ze słupskiego Civitas Christiana.

    W sekretariacie prezydenta Kropiwnickiego w Urzędzie Miejskim w Łodzi dowiedzieliśmy się, że z sygnałów, które tam docierają, wynika, iż już zebrano ponad sto tysięcy podpisów. Czy projekt ma szanse w Sejmie?

    - Nie znam go. Trudno mi się o nim wypowiadać - mówi pomorski poseł PO Kazimierz Plocke, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa.

    - Idea wydaje się dobra, ale PIS na razie nie ma wyrobionego zdania w tej sprawie - dodaje Jolanta Szczypińska, słupska posłanka PiS. - Sądzę jednak, że środowisko liberałów i ludowcy raczej nie dopuszczą do ustanowienia nowego święta

    Pan Bóg odpoczywał tylko w niedzielę

    Tymczasem zastrzeżenia zgłaszają ekonomiści.

    - Pan Bóg pracował sześć dni. Siódmego odpoczywał - przekonuje dr Robert Gwiazdowski, ekonomista, ekspert z Centrum im. Adama Smitha w Warszawie. - Ludzie są mniej doskonali. Dlatego od dawna tworzą kolejne dni wolne od pracy. Musimy jednak pamiętać, że jeśli będziemy mniej pracować, to mniej zarobimy.
    Sekundują mu przedsiębiorcy. Niektórzy mówią wprost, że dni wolnych od pracy w Polsce jest już bardzo dużo i nowych nie potrzeba. Inni byliby gotowi pójść na kompromis

    - Dopuszczam możliwość przywrócenia święta Trzech Króli. Jednak jednocześnie powinien być zniesiony przepis nakazujący pracodawcy wyznaczenie pracownikowi dnia wolnego od pracy, jeśli święto państwowe przypada w sobotę - uważa Jan Czechowicz, właściciel firmy Plasmet w Widzinie koło Słupska.

    Zastrzeżenia mają także pracownicy zatrudnieni w firmach prywatnych.

    Tak było

    Tak było


    6 stycznia - Trzech Króli - był dniem wolnym w latach 1952-1960; Święto Wniebowzięcia NMP (15 sierpnia) było zwykłym dniem roboczym od roku 1961, a ponownie stało się wolnym od pracy w roku 1989. Od roku 1990 dniem wolnym jest 3 maja oraz 11 listopada, a przestał być dzień 22 lipca, bo zniesiono Święto Odrodzenia Polski.



    - Na tym święcie skorzystaliby głównie pracownicy budżetówki, którzy i tak mają dużo wolnego. Myślę choćby o nauczycielach czy urzędnikach samorządowych - mówi pani Maria, pracownica sklepu osiedlowego w Słupsku. - Ja już od pracodawcy usłyszałam, że z powodu długich weekendów i różnych świąt firma nie zarobi tyle, abym mogła myśleć od podwyżce. Na dodatek to mój pracodawca musi pracować w święta w sklepie, bo mnie nie może wtedy zatrudniać. Ja na tym tracę.

    Nie jesteśmy największymi próżniakami

    Wbrew sugestiom ekonomistów Polacy wcale nie mają najwięcej wolnych dni od pracy w Europie. W Unii Europejskiej pod tym względem przodują Finowie. Mają 30 dni płatnego urlopu, 14 dni świątecznych oraz wolne wszystkie soboty i niedziele.

    Tak podaje szwedzki dziennik gospodarczy "Dagens Industri", który opracował ranking "próżniactwa" obejmujący Unię oraz 22 inne kraje świata. Zaraz za Finami uplasowali się Francuzi, którzy od liderów mają w roku cztery dni świąteczne mniej. Kolejne miejsca zajęły: Izrael, Litwa i Maroko.

    Najmniej wolnego w Unii Europejskiej mają Holendrzy, Rumuni i Brytyjczycy: po 28 dni wolnych w roku (w tym urlopy) plus weekendy. Najbardziej zapracowani ze wszystkich narodów uwzględnionych w rankingu są natomiast Filipińczycy i Tajlandczycy, którzy muszą się zadowolić 19 dniami wolnymi od pracy w ciągu roku. Polska w tym rankingu zajęła 12. miejsce.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo