Zajrzeliśmy do kieszeni naszych parlamentarzystów

    Zajrzeliśmy do kieszeni naszych parlamentarzystów

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Parlamentarzyści złożyli oświadczenia majątkowe za ubiegły rok. Rzućmy na nie okiem. (Fot. Archiwum)

    Parlamentarzyści złożyli oświadczenia majątkowe za ubiegły rok. Rzućmy na nie okiem. (Fot. Archiwum)

    Ile mają na koncie? Jakimi autami jeżdżą? W jakich domach mieszkają? Kto jest najbogatszy, a kto najbiedniejszy?
    Parlamentarzyści złożyli oświadczenia majątkowe za ubiegły rok. Rzućmy na nie okiem. (Fot. Archiwum)

    Parlamentarzyści złożyli oświadczenia majątkowe za ubiegły rok. Rzućmy na nie okiem. (Fot. Archiwum)

    Parlamentarzyści złożyli oświadczenia majątkowe za ubiegły rok. Rzućmy na nie okiem.

    Obowiązek ujawniania stanu posiadania dotyczy posłów, senatorów, radnych i urzędników różnych szczebli.

    Kopciuszki...

    W przypadku parlamentarzystów z regionu koszalińskiego zdecydowanie najskromniej żyją była wojewoda koszalińska, a obecnie senator Grażyna Anna Sztark z Białogardu oraz koszalińska posłanka Danuta Olejniczak. Obie panie są z PO.

    Anna Sztark przez jakiś czas była na bezrobociu. Ostatnio zasiadała w sejmiku zachodniopomorskim, pracowała też jako naczelnik w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Koszalinie. Ma ponad 80-metrowe mieszkanie i garaż. Na koncie - 10 tys. zł
    oszczędności. I ani grosza kredytu.

    Zadłużona - na ponad 13 tysięcy franków szwajcarskich - jest natomiast Danuta Olejniczak. Kredyt wzięła na remont 60-metrowego mieszkania wartego 240 tys. złotych.

    ... i książęta z PO

    Z tej samej partii wywodzi się dwóch najzamożniejszych posłów - Paweł Suski z Wałcza i Stanisław Gawłowski z Koszalina.

    Ten pierwszy prowadzi firmę przewozową. Ma ponad 270-metrowy dom o wartości 850 tys. złotych. Na jego budowę i wyposażenie brał kredyt. Na koncie ma 80 tys. złotych i 2 tys. euro. Jeździ dziewięcioletnią toyotą suprą. W ubiegłym roku zarobił z działalności ok. 500 tys. złotych.

    Stanisław Gawłowski, który jest zarazem wiceministrem środowiska, ma ponad 300 tys. złotych oszczędności, a 50 tys. zł zainwestował w papiery wartościowe. Aż 700 tys. zł zarobił w ubiegłym roku na sprzedaży nieruchomości rolnych. Ma prawie 140-metrowy dom, toyotę yaris z 2003 roku i opla vectrę z 2004 roku oraz 12-letnią motorówkę.

    Niezłe fury

    Najlepszym autem spośród parlamentarzystów regionu koszalińskiego jeździ Sebastian Karpiniuk, młody poseł PO z Kołobrzegu. Dwuletniego peugeota 407 wycenił na 60 tys. złotych. Gdy zaczynał nową kadencję w Sejmie, na koncie miał 35 tys. złotych, dwa miesiące później - 20 tys. zł więcej. W papierach wartościowych ulokował ponad 50 tys. zł. Ma też mieszkanie i ziemię.

    Czesław Hoc, poseł PiS z Kołobrzegu, ma dwa auta, ale używa ich też żona. To opel astra z 2003 roku i opel corsa z 2002 roku. Na koncie poseł ma 12 tys. zł, tysiąc dolarów i tysiąc euro. Do tego 18 tys. zł na lokacie długo- terminowej. W porównaniu z oświadczeniem z jesieni podniósł wartość swego 85-metrowego mieszkania ze 170 na 285 tysięcy zł. - To po tym, jak mi pani wytknęła, że zaniżyłem wycenę, jak na kołobrzeskie realia - tłumaczy. Poseł Hoc ma też drugie, niespełna 40-metrowe mieszkanie, i zero kredytu na koncie.

    Kredyty żadne, mniejsze i większe

    Bez kredytów radzi też sobie Jan Kuriata, poseł PO z Koszalina. Ma na koncie 20 tys. zł, trochę dolarów i euro. Do tego ponad 100-metrowy dom, ośmioletniego nissana primerę i peugeota boxera.

    Niewielką pożyczkę z Kancelarii Senatu zaciągnął senator PO Piotr Zientarski z Koszalina. Ma poza tym zaoszczędzone 12 tys. zł, ponad tysiąc dolarów i trochę euro. Około 240 tys. złotych ulokował w papierach wartościowych. Skromnie, bo na 290 tys. zł, wyliczył wartość swego 230-metrowego domu. Lokale użytkowe o łącznej powierzchni 240 m kw. wycenił na 240 tys. złotych. Piotr Zientarski ma skodę fabię z 2004 roku.

    Około połowę do spłaty ze 150 tys. zł kredytu na budowę domu ma poseł SLD Stanisław Wziątek z Połczyna Zdroju. Dom posła ma 220 m kw. i wartość 450 tys. złotych. Wziątek ma jeszcze dziewięcioletniego daewoo lanosa i czteroletnie renault lagunę. Na koncie niecałe 50 tys. złotych.

    W sumie kilkanaście tysięcy złotych do spłaty ma poseł PiS Marian Goliński ze Szczecinka. Posiada dwa mieszkania (60- i 28-metrowe), opla vectrę z 2003 roku wartego 40 tys. zł i (razem z córką) suzuki vitarę z 1991 roku.

    Pan na włościach

    Najbogatszym posłem w regionie słupskim jest Witold Namyślak (PO), były burmistrz Lęborka. Ma trzy mieszkania (67-metrowe, 40-metrowe, 32- metrowe), 18-metrowy garaż oraz akcje. Jego nieruchomości jesienią były warte ponad 342 tys. zł, a udziały w funduszach - 28 tys. zł. Miał jeszcze do spłacenia 52 tys. zł kredytów.

    Co się zmieniło do końca 2007 roku?

    - Niewiele. Mam około 500 zł więcej w funduszach - mówi Namyślak. - Nie wykazałem również jednego kredytu, bo do spłaty pozostało mniej niż 10 tysięcy złotych, a wtedy już nie trzeba go ujawniać.

    Spłaca pożyczkę

    Zbigniew Konwiński, poseł PO ze Słupska, w 2007 roku z pięciu źródeł zarobił brutto ponad 57 tys. zł. Zaczynał posłowanie, mając 5 tys. zł oszczędności oraz mieszkanie spółdzielcze (66,7 m kw.), które wycenił na ok. 200 tys. zł. Ponadto 15-metrowy garaż o wartości ok. 12 tys. oraz 850-metrową działkę budowaną, którą oszacował na 43 tys. Do spłacenia miał 106 tys. zł kredytów.

    - Z końcem roku 2007 moje zadłużenie wynosiło około 40 tysięcy zł - mówi poseł.

    Skromna Szczypińska

    Posłanka PiS Jolanta Szczypińska jesienią podała, że zarobiła 135 tys. zł. Miała także 36-metrowe mieszkanie, którego wartości nie oszacowała, oraz 30 tys. zł na koncie bankowym. Brak wyceny mieszkania wtedy wywołał burzę medialną.

    - Oszacowałam wartość mieszkania na 140 tysięcy zł, bo tak je ocenił rzeczoznawca. Poza tym moje oszczędności wzrosły o około 10 tysięcy - powiedziała nam Szczypińska.

    Zasobny Kleina

    Na tym tle nieźle wygląda dorobek senatora Kazimierza Kleiny z Łeby (PO), który na początku kadencji przedstawił swój wspólny z żoną majątek. Wtedy zgromadził na lokatach bankowych i w formie funduszy inwestycyjnych 842 tys. 321 zł i 1082 euro. Do małżeńskiego majątku należał także dom o powierzchni 300 metrów kw. (wartość - 400 tys. zł), gospodarstwo rolne (2,46 ha z domem, wartość 100 tys. zł). Ponadto żona senatora dzierżawiła hotel i posiadała 500 akcji pracowniczych.

    Senator podał także, że przychód żony z działalności gospodarczej w 2007 roku wyniósł 638 tys. 099,25 zł (dochód - 305 tys. 123,71). Z kolei senator, wtedy jeszcze jako poseł, otrzymał w sumie 132 tys. 476,25 zł uposażenia, 26 tys. 236,64 zł diety posła oraz zarobił 300 zł za wydrukowany artykuł.

    - Zmieniło się niewiele. Doszły tylko moje wynagrodzenia senatorskie i kupiliśmy z żoną toyotę auris - mówi Kleina.

    Marzena Sutryk

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (5)

    Wszystkie komentarze (5) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo