ABC uczestnika kolizji

    ABC uczestnika kolizji

    Fot. Marcin Bielecki

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Nie musimy wzywać policji, jeśli nie ma potrzeby. Gdy przyjedzie drogówka, sprawca z pewnością otrzyma kilkuset złotowy mandat.

    Nie musimy wzywać policji, jeśli nie ma potrzeby. Gdy przyjedzie drogówka, sprawca z pewnością otrzyma kilkuset złotowy mandat. ©Fot. Marcin Bielecki

    Jeśli dojdzie do wypadku czy kolizji musimy najpierw opanować stres, sprawdzić, czy uczestnicy nie potrzebują pomocy.
    Nie musimy wzywać policji, jeśli nie ma potrzeby. Gdy przyjedzie drogówka, sprawca z pewnością otrzyma kilkuset złotowy mandat.

    Nie musimy wzywać policji, jeśli nie ma potrzeby. Gdy przyjedzie drogówka, sprawca z pewnością otrzyma kilkuset złotowy mandat. ©Fot. Marcin Bielecki

    Zabezpieczyć miejsce zdarzenia. A potem pamiętać o oświadczeniach i danych uczestników, numerach polis, danych świadków...

    Każdego dnia dochodzi do dziesiątek kolizji. Praktycznie za każdym razem uczestnicy kraks przeżywają stresy, szok, winni wyzywają winowajców...

    To normalne w takich sytuacjach. Podobnie jak to, iż kiedy adrenalina gwałtownie rośnie, trudno myśleć rozsądnie i łatwo popełniać błędy.
    A te mogą nas później wiele kosztować. Dlatego radzimy, w miarę możliwości, zachowywać zimną krew, opanowywać emocje i pamiętać o kilku szczegółach, które mogą mieć duże znaczenie dla ubezpieczycieli. Musimy po prostu zabezpieczyć własny interes, bez względu na to czy jesteśmy sprawcami, czy też ofiarami stłuczki.

    Spiszmy oświadczenie

    Jeśli szkody nie są zbyt wielkie, panuje też zgoda stron odnośnie przebiegu kolizji, wystarczy oświadczenie sporządzone przez sprawcę. Nie zawsze musimy wzywać policję - warto wiedzieć, że kiedy przyjedzie drogówka, sprawcy z pewnością wlepi kilkuset złotowy mandat.

    Takie oświadczenie radzimy sporządzić w dwóch egzemplarzach. Jedno musi mieć poszkodowany. W przypadku sprawcy kopia nie jest konieczna ale pożądana - będzie mógł później porównać, czy poszkodowany nie dopisał dodatkowych szkód. A to się zdarza.

    Ważni świadkowie

    Bardzo dobrze, jeśli są świadkowie kolizji, którzy zechcą opisać przebieg całego zdarzenia. Bywa, iż towarzystwo ubezpieczeniowe sprawcy, pomimo sytuacji jednoznacznych co do winy, szczegółowo odtwarza okoliczności wypadku, podejrzewając na przykład zmowę sprawcy i poszkodowanego.

    Takie wątpliwości rodzą się zwłaszcza w przypadkach, kiedy szkody są bardzo duże. Wówczas świadkowie mogą okazać się bardzo przydatni.

    Sprawcy kolizji bardzo często następnego dnia odwołują swoje wcześniejsze oświadczenia. Tłumaczą się zwykle tym, iż na miejscu kraksy byli w szoku. Teraz wszystko pamiętają lepiej, no i oczywiście... inaczej. W takich przypadkach bardzo cenni są właśnie świadkowie zdarzenia.

    - Może się też zdarzyć, iż chwilę po zderzeniu jego uczestnik, zwłaszcza młody i niedoświadczony kierowca może ulec sugestiom faktycznego sprawcy i podpisać przyznanie się do winy - mówi Jacek Pok, rzeczoznawca i jednocześnie dyrektor Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. - Dopiero później dojdzie do wniosku, że to ta druga strona spowodowała kolizję.

    W przypadkach niejednoznacznych a także kiedy uczestnicy kraksy nie są zgodni lub odwołują wcześniejsze oświadczenia - decyzje o tym, który z nich zawinił podejmują towarzystwa ubezpieczeniowe albo sądy. Z reguły do pomocy powołują biegłych, którzy z opisu miejsca kolizji, kierunku ruchu pojazdów, zdjęć uszkodzeń itp. są w stanie określić, kto zawinił

    Piotr Jasina
    piotr.jasina@gs24.pl

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    PRZEPISY

    PORADY

    RAPORTY