Sport

    Bytowski kolektyw

    Bytowski kolektyw

    Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@gp24.pl

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Piotr Łapigrowski (z prawej) zdobył dla zespołu sześć go

    Piotr Łapigrowski (z prawej) zdobył dla zespołu sześć go ©Łukasz Capar

    Drutex-Bytovia występuje trzeci sezon w IV lidze i zawsze znajduje się w czołówce.
    Piotr Łapigrowski (z prawej) zdobył dla zespołu sześć go

    Piotr Łapigrowski (z prawej) zdobył dla zespołu sześć go ©Łukasz Capar

    Wiosną drużyna będzie poważnie się liczyła w walce o trzecią ligę. Jak było jesienią?

    Postawa bytowskiego zespołu jest satysfakcjonującą, choć początek rywalizacji nie był nieudany. W dwóch pierwszych seriach Drutex-Bytovia doznał dwóch porażek. Najpierw u siebie z Orlętami Reda 0:1, a następnie "w jaskini lwa", czyli w Gdyni z Bałtykiem 3:4. Potem już było całkiem dobrze.

    W Bytowie udało się skompletować bardzo solidny zespół, który w głównej mierze oparty jest na doświadczonych piłkarzach: Dawida Misiurę, Zbigniewa Oblizajka, Tomasza Mielewczyka, Przemysława Jóźwiaka, Mariusza Kalamaszka, Krystiana Staniosa, Sławomira Pufelskiego, Romana Cecha i Grzegorza Kraskę.

    Postępy zrobiła młodzież.
    Trzech graczy z bytowskiej ekipy było już na testach w drugoligowej Arce Gdynia. Nadmorski klub zainteresowany jest napastnikami: 19-letnim Krzysztofem Paraficzem, 17-letnim Maciejem Rekowskim i 16-letnim Damianem Formelą. Szkoleniowiec Waldemar Walkusz potrafił wykonać solidną pracę i skutecznie wpoił swoją filozofię futbolu.

    Po trzynastu kolejkach Drutex-Bytovia wylądował nawet na fotelu lidera. W klubie prowadzona jest wyważona polityka transferowa. Tegoroczne zakupy były trafione. Drutex-Bytovia stanowi bardzo dobrze rozumiejący się kolektyw, groźny dla każdego rywala. Gwarancją stabilizacji na dobrym poziomie jest też główny sponsor, czyli firma Drutex. Bytowski trener dysponuje długą ławką piłkarzy i zawsze ma duże pole manewru. Tej jesieni Walkusz skorzystał z usług 26 zawodników.

    W pełnym wymiarze czasowym 17 spotkań zaliczył bramkarz Dawid Misiura - 1530 minut. Tylko o 90 minut krócej grał od niego Zbigniew Oblizajek, który stanowi trudną zaporę do przejścia w bloku defensywnym. Wielkimi pechowcami okazali się: Mariusz Kalamaszek i Krzysztof Bryndal. Obaj nie mieli szczęścia, bo gdy byli w dobrej dyspozycji doznali kontuzji. Kalamaszek pauzował w siedmiu meczach. Bryndal został wyłączony na sześć ostatnich gier w rundzie jesiennej.

    Najskuteczniejszym snajperem okazał się Piotr Łapigrowski. Ten wszechstronny zawodnik (może z powodzeniem grać w ataku lub w pomocy) strzelił 6 goli. Jak zwykle walecznością imponował Tomasz Cierson. Bardzo dobrze zaadoptował się w bytowskim środowisku piłkarskim Sławomir Pufelski, który okazał sie cennym nabytkiem z Prime Food Brdy Przechlewo.
    Pozytywnie należy ocenić postawę Macieja Maciejewskiego. Bardzo wysokie noty należą się Dawidowi Misiurze. Bytowski bramkarz miał bardzo udaną jesień, a w kilku spotkaniach był postacią numer jeden na boisku.

    Drutex-Bytovia rozegrał dziewięć meczów w Bytowie i zdobył w nich 18 punktów. Na obcych boiskach bytowianie występowali ośmiokrotnie i wywalczyli 14 punktów.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Wideo sportowe

    Zdjęcia sportowe