Sport

    Lębork: Polska - Finlandia 2:0 (1:0)

    Lębork: Polska - Finlandia 2:0 (1:0)

    Rafał Szymański

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Biało-czerwoni przeważali przez 80 minut meczu.

    Biało-czerwoni przeważali przez 80 minut meczu. ©Fot. Archiwum Centrum Sportu i Rekreacji w Lęborku

    Po raz czwarty młodzieżowa kadra Polska grała w Lęborku i po raz czwarty wygrała.
    Biało-czerwoni przeważali przez 80 minut meczu.

    Biało-czerwoni przeważali przez 80 minut meczu. ©Fot. Archiwum Centrum Sportu i Rekreacji w Lęborku

    W czwartkowe popołudnie organizatorzy mogli mieć jednak po raz pierwszy obawy czy na stadion zdołają przyciągnąć kibiców. Reprezentacja Polski pod opieką Michała Globisza dwa dni wcześniej przegrała pierwsze ze spotkań z Suomi 1:2 w Rumi.

    Drugą przeszkodą wydawała się pogoda, od rana w regionie padało i nad stadionem w Lęborku także zebrały się chmury. Ani jednak wcześniejsza porażka, ani deszcz nie odstraszyły lęborskich kibiców. Stadion znów wypełnił się około 2500 tysiącem widzów i "Młode orły" mogły ponownie usłyszeć doping miejscowych kibiców.

    Tym bardziej to było ważne, że od początku górujący nad przeciwnikami Polacy zdominowali środek pola i pod bramka gości dochodziło do niebezpiecznych sytuacji. Podopieczni Michała Globisza nie bawili się w wielką piłkę, często próbowali strzelać i jak zwykle wychodziły im kontry.

    Po jednej z kolejnych akcji Adam Krakowski głową przelobował bramkarza gości. Stało się tak po zamieszaniu pod bramką. Ten sam zawodnik, kilka razy wcześniej niepokoił defensywę przyjezdnych. Wreszcie udało się, piłka wpadła do siatki i zepsuła misternego irokeza polskiemu strzelcowi.

    Oczywiście nie przeszkodziło to mu cieszyć się z gola. Do końca pierwszej połowy to biało-czerwoni byli częściej przy piłce i łatwo dochodzili do czystych sytuacji. Jeśli Finowie chcieli odpowiedzieć to mieli do tego okazje dopiero w pierwszych fragmentach drugiej połowy.

    Na boisku pojawiał się najmniejszy wzrostem - wyglądający na młodszego brata swoich kolegów Alexander Ring. Start do piłki, technika, i parcie na bramkę szybko wyróżniły go z grona zawodników w biało-niebieskich strojach. Może także dlatego, że gra w Bayern 04 Leverkusen, a nie w Finlandii jak większość jego kolegów.

    Na mokrym boisku, na którym poruszanie się wymagało dysponowaniem dużym zapasem sił, szybko jednak stracił dynamikę. Wykorzystali to Polacy. Po zmianach dokonanych przez Michała Globisza przeszli do ataku i znów z bliska Bartosz Sobotka zdobył gola.

    Cieszył się strzelec, który minutę wcześniej pojawił się na boisku, cieszyli się także jego rodzice, którzy rano przyjechali do Lęborka aż z Katowic oglądać swojego syna w akcji. Zresztą nie tylko do niego. Np. groźnie strzelającego Kamila Białkowskiego dopingował przybyły z Krakowa tata.

    - Widziałem oba mecze. Jak znam piłkarskie rzemiosło, to po pierwszym spotkaniu Michał Globisz musiał mocno pracować nad psychiką chłopaków. Pewnie zrugał ich ostro, bo w Lęborku byli nie do zatrzymania - mówił po spotkaniu obecny na nim Andrzej Szarmach, wielokrotny reprezentant Polski trzykrotny uczestnik mistrzostw świata.

    Polska - Finlandia 2:0 (1:0)

    Bramki: 1:0 Krakowski (27), 2:0 Sobotka (72)

    Polska: Matysiak - Fryzowicz (55 Podstolak), Gogol, Oleksy, Bartków, Hołota, Borysiuk, Szczepaniak (71 Sobotka), Krakowski (79 Sulkowski), Białkowski (55 Jędras), Fidziukiewicz (41 Salamon).

    Finlandia: Karkkainen, Koskimaki, Odei (41 Westo), Nissinen, Hoiikkala, Mononen, Kivinen (41 Simpanen), Hyysalo (78 Rannankari), Kokkinen (70 Alonen), Jakala (55 Ring), Riski.

    Wokół meczu

    - Przed spotkaniem Włodzimierz Klata, burmistrz Lęborka wręczył kapitanom obu drużyn pamiątkowe patery.

    - W poprzednich meczach biało-czerwonych w Lęborku przed spotkaniem i w przerwie koncert dała Morska Orkiestra Straży Granicznej. Tym razem grała Dęta Orkiestra Ziemi Lęborskiej

    - Mecz zaczął się o dwie minuty za wcześnie niż zakładany harmonogram.

    - Oba zespoły wychodziły na płytę przy dźwiękach hymnu FIFA. Tak było po raz pierwszy w Lęborku.

    - Mecz sędziował Dawid Piasecki, arbiter drugoligowy ze Słupska. Pokazał tylko jedną żółtą kartę, zawodnikowi z Finlandii.

    - Dobra organizacja spotkania, kolejne zwycięstwo pozwoliły lęborczanom mieć nadzieję, że już niedługo na stadionie przy ul. Kusocińskiego pojawi się elektroniczna tablica . Takie obietnice padły po spotkaniu z ust przedstawicieli Pomorskiego Związku Piłki Nożnej.

    - W poprzednich latach Polska pokonała w Lęborku Norwegię (2:0, 3:1), oraz Szwecję (2:0).

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Wideo sportowe

    Zdjęcia sportowe