Sport

    Słupia Słupsk: Podsumowanie ekstraklasy kobiet

    Słupia Słupsk: Podsumowanie ekstraklasy kobiet

    Krzysztof Niekrasz

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Zawodniczkom Słupi jeszcze brakuje, by utrzymać się w ekstraklasie. Z piłką Paulina Muchocka.

    Zawodniczkom Słupi jeszcze brakuje, by utrzymać się w ekstraklasie. Z piłką Paulina Muchocka. ©Justyna Wawak

    Przed rozpoczęciem sezonu za najpoważniejszych kandydatów do spadku z ekstraklasy uważano Łącznościowca Szczecin i Słupi Słupsk.
    Zawodniczkom Słupi jeszcze brakuje, by utrzymać się w ekstraklasie. Z piłką Paulina Muchocka.

    Zawodniczkom Słupi jeszcze brakuje, by utrzymać się w ekstraklasie. Z piłką Paulina Muchocka. ©Justyna Wawak

    Nasz komentarz

    Nasz komentarz


    Zostawieni sobie

    Rafał Szymański
    rafal.szymanski@gp24.pl

    Boli mnie bardzo, że zawodniczki Słupi spadły z ekstraklasy. Boli jeszcze bardziej, że tak naprawdę wielu ludziom najzwyczajniej w świecie obojętne jest, czy szczypiornistki będą grać w lidze, i czy w ogóle będą grać gdziekolwiek. Hala w Jezierzycach jest piękna i przytulna, ale Słupia wciąż nazywa się Słupsk...

    Kolejne mecze oglądało w porywach 200 widzów, i trudno jest powiedzieć zawodniczkom "Zobaczcie, cały Słupsk trzyma za was kciuki". Mam wrażenie, że pomysł na tę dyscyplinę w naszym mieście, wymyślony 17 lat temu przez ówczesne władze, dawno już stracił sens. W przecieraniu nowych szlaków trener Fedorowicz i prezes Myśliński sami nie dadzą rady. Słupia gra sobie, a muzom.



    Prognozowania okazały się trafione.

    Na półmetku mistrzowskiej batalii piłkarki ręczne Słupi były na ostatnim, dwunastym miejscu. Beniaminek ze Słupska nie zdobył żadnego punktu.

    O niezłym, ale spóźnionym finiszu Słupi

    Trochę lepiej było już po zakończeniu rundy zasadniczej. Po niej słupszczanki też znajdowały się na dwunastej pozycji, ale na koncie miały cztery punkty. W końcówce rozgrywek, a więc w meczach grupy spadkowej, słupska drużyna nabrała odpowiedniego rytmu i pewnie zaczęła gromadzić zdobycze. W tej fazie Słupia ugrała siedem oczek i miała nawet znakomitą serię, bo trzy zwycięstwa z rzędu. Ostatecznie słupski zespół uzbierał jedenaście punktów w dwudziestu ośmiu spotkaniach.

    Zajął jedenaste miejsce. Było one objęte degradacją do I ligi. Taki sam smutny los dotknął szczecinianki. Słupskie zawodniczki zdobyły 601 goli. Słupia straciła 827 bramek.

    O rozgrywkach, które trudno zapamiętać

    Poziom rozgrywek szczypiornistek ekstraklasy zawsze był sprawą dyskusyjną i niewymierną. Nie ulega wątpliwości, że tylko kilkanaście spotkań edycji 2007/2008 z udziałem pierwszej ósemki utkwiło na dłużej w pamięci. Głównie dominowała szarzyzna, przeciętność.

    Sporo spotkań kończyło się nawet wysokimi i zaskakującymi wynikami. Sympatycy-optymiści żeńskiego szczypiorniaka zakładali, że ligowe zmagania stać będą na znacznie wyższym poziomie niż w poprzednim sezonie. Swoje nadzieje opierali na tym, że ciut wcześniej kilka zespołów zostało trochę odmłodzonych. Były to nadzieje, ale tylko częściowe. Młodość, młodością. Nie decydowała ona jednak o poziomie naszej piłki ręcznej. Do tego potrzebne są przecież umiejętności, a nie tylko młodzieńcza werwa. Większość zawodniczek zagubiła się w rywalizacji.

    Ton wydarzeniom na boiskach nadawały przeważnie starsze zawodniczki z wieloletnim stażem grania w ekstraklasie i reprezentacji Polski. Wiodące role odgrywały szczypiornistki w przedziale wiekowym od dwudziestu pięciu do trzydziestu lat. Były też wyjątki, gdyż trafiały się w niektórych drużynach zawodniczki grubo powyżej trzydziestego roku życia.

    O ciągłym obniżaniu poziomu ekstraklasy

    Szczypiornistki nie najlepiej prezentowały się pod względem ogólnego przygotowania. Brak wytrzymałości, szybkości, skoczności czy zwinności widać było w każdym meczu ekstraklasy. A przecież piłka ręczna jest grą, w której te właśnie cechy są najważniejsze. Równocześnie wiele do życzenia pozostawiało indywidualne wyszkolenie techniczne wielu zawodniczek.

    Mają skromniutki arsenał na przykład zwodów i rzutów. Stąd nasze zespoły krajowe nie posiadają zbyt bogatego repertuaru zagrywek techniczno-taktycznych. Nastąpiła, śmiem twierdzić, pewna stagnacja w szkoleniu klubowym. Osobny rozdział to sędziowanie. Poczynania arbitrów należy ocenić krytycznie. Nawet zwycięskie zespoły miały sporo zastrzeżeń do werdyktów wydawanych przez osoby sędziujące poszczególne mecze.
    Końcowa klasyfikacja

    1. SPR Safo ICom Lublin
    2. AZS AWFiS Gdańsk
    3. Interferie Zagłębie Lubin
    4. AZS Politechnika Koszalin
    5. Finepharm Jelenia Góra
    6. Piotrcovia Piotrków Tryb.
    7. Łączpol Gdynia
    8. Zgoda Ruda Śląska
    9. Start Elbląg
    10. Ruch Chorzów
    11. Słupia Słupsk
    12. Łącznościowiec Szczecin

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.gp24.pl

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Wideo sportowe

    Zdjęcia sportowe