Jak Polak jeździ, każdy wie. A jak naprawia auto? Co piąta naprawa prywatnego samochodu dotyczy hamulców. Serwis, w którym dokonuje się naprawy, jest głównym miejscem zakupu potrzebnych części dla aż 38 proc. kierowców. 57 proc. napraw ma miejsce w nieautoryzowanych warsztatach.

Polscy kierowcy w swoich samochodach najczęściej naprawiają hamulce. Dotyczy to co piątego pojazdu. Równie często wymieniane są żarówki (19 proc.), natomiast 16 proc. właścicieli aut w ciągu ostatnich trzech lat zmagało się z problemami silnika – wynika z badania „AUTOwybory Polaków” zrealizowanego przez instytut Millward Brown na zlecenie Exact Systems S.A. Dodatkowo, im młodszy samochód tym większa skłonność do naprawy w autoryzowanych salonach, najstarsze auta właściciele często naprawiają sami (38 proc.).

- Polacy lubią używane auta. W minionym roku do Polski została sprowadzona z zagranicy ich rekordowa ilość – ponad milion sztuk. Zdecydowanie mniej chętnie sięgamy po nowe cztery kółka, na które w 2016 roku zdecydowało się ponad 400 tys. użytkowników. Wśród nich jednak tylko jeden na trzech to osoba indywidualna. Większość nowych samochodów kupiły firmy.

Co ciekawe, najczęściej sprowadzamy auta dosyć stare, które mają dziesięć a nawet piętnaście lat.

Natomiast nasze badanie pokazuje wyraźnie, że takie samochody lubią się psuć. Niemal ? właścicieli aut młodszych niż pięcioletnie nie miało żadnej awarii w minionych latach. Wśród właścicieli aut starszych ten odsetek jest ponad dwa razy niższy – mówi Jacek Opala, dyrektor rozwoju sprzedaży w Exact Systems S.A.

Pierwsza naprawa to... hamulce

Z badania Exact Systems „AUTOwybory Polaków” wynika, że całkiem spory odsetek kierowców, bo aż 40 proc., nie miało w ciągu ostatnich trzech lat problemów z posiadanym samochodem. W przypadku tych, którym awaria się przytrafiła, najczęściej dotyczyła ona hamulców (19 proc.) oraz świateł (19 proc.). Aż 16 proc. kierowców w ostatnim czasie miała problemy z silnikiem, a 15 proc. z elementami zawieszenia.

Czytaj też:
Ostra zima to i wyższe wydatki na utrzymanie domu lub mieszkania. Co z tym zrobić?

Młode roczniki samochodów są decydowanie mniej awaryjne. W 70 proc. aut 5-letnich lub nowszych w ciągu ostatnich trzech lat użytkowania nie wystąpiła żadna awaria. W samochodach liczących od 11 do 15 lat najczęściej naprawy wymagały hamulce (prawie 30 proc.) oraz żarówki (24 proc.). Natomiast właściciele ponad 15-letnich pojazdów wskazali, że największe problemy dotyczyły silników (29 proc.).

Warsztat po polsku

Aż 57 proc. kierowców, którzy mają problemy z samochodem, dokonuje napraw w prywatnych, nie-sieciowych warsztatach serwisowych. 17 proc. próbuje samodzielnie poradzić sobie z awarią, a 13 proc. prosi o pomoc zaufanego członka rodziny. Autoryzowane Stacje Obsługi (ASO) wybiera 8 proc. kierowców, a markowy serwis samochodowy zaledwie 5 proc. Warto zwrócić uwagę, że wybór zakładu różnicuje się w zależności od tego, w jakim wieku znajduje się pojazd. Osoby, które kupiły nowe samochody lub mają pojazd młodszy niż 5-letni częściej niż inne grupy dokonują napraw w ASO oraz markowych serwisach samochodowych. Auta starsze zdecydowanie częściej są naprawiane w nie-sieciowych warsztatach (65 proc. samochodów od 11 do 15 lat), a w przypadku samochodów ponad 15-letnich samodzielnie przez właściciela (38 proc.).

Serwis, w którym dokonuje się naprawy, jest głównym miejscem zakupu potrzebnych części dla aż 38 proc. kierowców. W sklepie motoryzacyjnym tego typu akcesoria kupuje 32 proc. osób. Części do samochodów używanych, częściej niż do nowych, kupowane są w specjalistycznych hurtowniach oraz w Internecie.

Czytaj też:
Niemal co druga firma chce zatrudniać Ukraińców. Czy to znaczy, że zabraknie pracy dla Polaków albo płace nie będą rosły?