Wiekowe świerki padają jak muchy

    Wiekowe świerki padają jak muchy

    Kamil Leszk kamil.leszk@gp24.pl

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Wycięte świerki w parku przy ul. Miłej w Bytowie.

    Wycięte świerki w parku przy ul. Miłej w Bytowie.

    Bytowskim lasom grozi zniszczenie - alarmują leśnicy. Przyczyną jest masowy atak kornika na świerki.
    Wycięte świerki w parku przy ul. Miłej w Bytowie.

    Wycięte świerki w parku przy ul. Miłej w Bytowie.

    Problem

    Problem


    Kornik drukarz to owad z rzędu chrząszczy. Jego podstawowym pożywieniem jest świerk pospolity. Populacja korników najsilniej rozwija się w tzw. monokulturach, czyli czystych lasach świerkowych, gdzie nie ma innych drzew. Na pozornie zdrowym świerku może żerować jednocześnie nawet kilkaset tysięcy korników.



    Do tej pory w Nadleśnictwie Bytów wycięto około 14 tysięcy drzew iglastych.

    W lasach trwa wielka wycinka świerków. Wszystko przez kornika, który rozmnożył się w tym roku liczniej niż w ubiegłych latach. - Majowa susza spowodowała, że świerki są osłabione i stają się łatwym pokarmem dla kornika drukarza - mówi Ewa Sudoł, specjalista do spraw ochronny lasów w Nadleśnictwie Bytów. - Kornikom sprzyjają także rozwijające się infekcje grzybowe, powalające drzewa wichury oraz podeszły wiek drzew.

    Szkodnik najbardziej lubi rośliny stare, w wieku od 80 do stu lat. Łyko osłabionego drzewa wydziela charakterystyczny zapach, który wabi korniki. Takie świerki są idealnym miejscem do składania jaj. Unieszkodliwienie ich jest niebywale trudne. Kornik działa jak wirus. Nie zabija, a osłabia. Zaatakowane drzewa może dobić wtedy cokolwiek.

    Od wiosny w lasach instalowano specjalne pułapki na korniki. Leśnicy stosowali też substancje zapachowe, które miały je zwabić do pułapek. Starania te przyniosły jednak niewielki skutek. Dlatego zdaniem bytowskich leśników najskuteczniejszą metodą walki ze szkodnikiem jest wycinka chorych drzew.

    Tylko do października tego roku usunięto 15 tysięcy metrów sześciennych drzewa. To odpowiada nawet 12 - 14 tysiącom drzew. To jeszcze nie koniec. W listopadzie leśnicy zbadają ile drzew trzeba jeszcze wyciąć. Szacuje się, że będzie to ponad pięć tysięcy.

    Również drzewa w bytowskich parkach zostały opanowane przez szkodniki. Najpierw zaatakował szrotówek, który wyniszczał kasztanowce. Teraz korniki masowo zaatakowały świerki rosnące przy miejskich drogach i alejach.
    Miejscy urzędnicy zdecydowali się na wycinkę chorych drzew z lasów komunalnych. Już zniknęły świerki rosnące przy drodze prowadzącej nad jezioro Jeleń. Teraz trwa wycinka w parku przy ulicy Miłej. - Tutaj wytniemy osiem świerków - mówi Marcin Chac, inspektor do spraw inżynierii gminnej i zieleni miejskiej w ratuszu.

    - Drzewa były chore i usychały. Nie mieliśmy innego wyjścia. Drewno z nich postaramy się sprzedać, a to co zostanie będzie przekazane do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej na opał dla potrzebujących. Ratusz zapewnia, że wycinka nie oznacza, że w parku będzie mniej drzew. - Mamy już przygotowany plan zagospodarowania zieleni - twierdzi Chac. - Mamy nowe drzewka. Posadzimy je
    wiosną.

    Ratunek w wycince

    dr Zbigniew Sobisz, botanik z Akademii Pomorskiej w Słupsku

    - Kornik drukarz to straszny szkodnik drzew i bardzo trudno go zwalczyć. Istnieją pułapki, w które szkodniki wpadają, ale to tylko półśrodki, które niewiele dają. Jedynym skutecznym sposobem uchronienia lasu przed jego rozwijaniem się jest wycięcie wszystkich zainfekowanych drzew.

    Trzeba wyciąć wszystkie chore drzewa, bo zostawienie choć jednego spowoduje, że korniki znów rozmnożą się w okolicy. Niestety nie ma żadnych sposobów szczepienia zdrowych drzew przeciwko temu szkodnikowi.
    Nasz komentarz

    Ratunek przez wycięcie

    Marcin Prusak
    marcin.prusak@gp24.pl

    Wycięcie wielkiej liczby drzew to dla lasu zawsze wielka strata. Dlatego wzdragamy się zawsze słysząc, że pod toporami padło kilkanaście tysięcy drzew w samym tylko Nadleśnictwie Bytów. Zadajemy sobie pytanie, czy to było konieczne? Nie dało się ich jakoś uratować? Niestety nie.

    Musimy poświęcić chore drzewa, by uratować te, które są jeszcze zdrowe. Miejmy tylko nadzieję, że na wycinkę nie jest już zbyt późno i że leśnicy zrobią to prawidłowo. Jeśli nie to, za rok będziemy mieli taki sam problem.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Polub nas na Facebooku

    Wideo z Bytowa

    Zdjęcia z Bytowa

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 poleca

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!