Modlą się o wodę i dobrą pogodę

    Modlą się o wodę i dobrą pogodę

    Agnieszka Caronia redakcja@gp24.pl

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Irena Boguń codziennie przynosi wodę w wiaderku.

    Irena Boguń codziennie przynosi wodę w wiaderku. ©Agnieszka Caronia

    Mieszkańcy Steknicy nie piorą, nie sprzątają i marzną. I tak od dwóch tygodni. Wszystko dlatego, że we wsi nie ma wody.
    Irena Boguń codziennie przynosi wodę w wiaderku.

    Irena Boguń codziennie przynosi wodę w wiaderku. ©Agnieszka Caronia

    Nasz komentarz

    Nasz komentarz


    Ale nadleśniczemu jest ciepło

    Agnieszka Caronia
    redakcja@gp24.pl

    Tydzień to długo, dwa - to cała wieczność. Ludzie w Steknicy chcą wreszcie normalnie żyć. Mają już dość noszenia wody w wiaderkach i mycia się w misce. W większości są to emeryci, którym tego typu "atrakcje" nie są potrzebne. Ktoś więc powinien odpowiedzieć za tę sytuację. Jak można pozostawić ich przez dwa tygodnie bez wody, a co jest z tym związane, w wielu przypadkach także bez ogrzewania. Czy problemem jest podłączenie ich do wodociągu w Łebieńcu? Przecież to kilometr rury. Ale najważniejsze jest przecież to, że władze gminy i nadleśnictwa mają bieżącą wodę i ogrzewanie. A po co przejmować się starymi ludźmi. Tyle sobie radzili, poradzą sobie i teraz.



    Może będzie, ale i tak nie nada sie do picia.

    - Była telewizja, były gazety i nadal nic - mówi Irena Boguń, mieszkanka Steknicy. - Od wtorku coś tu robią, ale tylko po kilka godzin dziennie. Trzeba było działać kilka miesięcy temu, a nie teraz, na zimę. Przecież nasze problemy z wodą były już na początku jesieni. Już wtedy nie nadawała się do picia.

    W końcu ktoś chyba jest odpowiedzialny za wodę i powinien zająć się sprawą wcześniej. Co dwa miesiące napuszczam wodę do kaloryferów. Akurat teraz powinnam to zrobić. I tak grzeję, ale tylko trochę, bo się boję.

    Jak twierdzą mieszkańcy, we wsi zaczyna się coś dziać. Przyjechała firma naprawiająca uszkodzenie, ale pracują tylko po kilka godzin. Wczoraj o 13 już nikogo tam nie zastaliśmy. Ludzie nie wiedzą kiedy woda zostanie podłączona.

    - Już dwa tygodnie nie ma wody - mówi Julia Gryckiewicz ze Stęknicy. - We wtorek pogrzebali trochę w ziemi, ale dzisiaj już nic nie robią. Brak wody jest strasznie uciążliwy. Przywieźli nam wodę, ale co zrobimy, jak przyjdą większe mrozy i kraniki zamarzną?Ja jestem sama, więc jakoś sobie radzę z jej brakiem. Piorę w deszczówce. Ale co mają powiedzieć ci, którzy mają dzieci?

    Dostarczycielem wody we wsi jest Nadleśnictwo Lębork. Zdaniem Zbigniewa Kaczmarczyka, nadleśniczego z Nadleśnictwa Lębork, do końca tygodnia w kranach powinna już być woda. Niestety nie pitna, gdyż musi ją zbadać najpierw sanepid.

    - Rozpoczęcie naprawy studni było możliwe dopiero we wtorek - mówi Zbigniew Kaczmarczyk, nadleśniczy z Nadleśnictwa Lębork. - Wiązało się to z przewiezieniem specjalistycznego sprzętu przez wykonawcę do Steknicy. Jeżeli nie stanie się nic nadzwyczajnego, możliwe jest, że woda w kranach popłynie pod koniec tygodnia.

    Nie będzie to jednak woda pitna, bo taka dopiero może być po przeprowadzeniu badań przez sanepid. Do momentu naprawienia studni mieszkańcy są zabezpieczeni w wodę pitną. Nie rozumiem medialnej nagonki spowodowanej przez niektórych mieszkańców wsi. Zbigniew Kaczmarczyk upiera się, że Nadleśnictwo ze swej strony zrobiło i robi wszystko, żeby uciążliwość braku wody usunąć jak najszybciej.
    - Tym bardziej zastanawiające jest to, że przy tej okazji przekazywane są nieprawdziwe informacje dotyczące tej sytuacji. Współpracujemy blisko z władzami gminy w celu ostatecznego rozwiązania problemu teraz i w przyszłości - zapowiada Kaczmarczyk.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Polub nas na Facebooku

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 poleca

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Wideo

    Zdjęcia