Lęborczanie skarżą się na Kaufland

    Lęborczanie skarżą się na Kaufland

    Agnieszka Caronia

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Market Kaufland w Lęborku.

    Market Kaufland w Lęborku. ©Agnieszka Caronia

    Klienci Kauflandu czują się oszukani. Twierdzą, że ceny produktów na półkach są inne niż w kasie.
    Market Kaufland w Lęborku.

    Market Kaufland w Lęborku. ©Agnieszka Caronia

    Nasz komentarz

    Nasz komentarz


    Brak zaufania

    Agnieszka Caronia
    agnieszka.caronia@gp24.pl

    Klienci mają prawo żądać profesjonalizmu od pracowników i kierownictwa sklepu. Robiąc w nim zakupy, obdarzyli go zaufaniem. Powinni więc być pewni, że sklepowa cena towaru jest zgodna z rzeczywistą.

    W końcu mało kto sprawdza paragony i o wielu pomyłkach klient może po prostu nie wiedzieć. Podobna sytuacja dotyczy większości marketów w Polsce.

    Jeśli jest sporadyczna, nie jest to wielki problem. Natomiast jeśli się powtarza i jest spowodowana błędem ludzkim, to może warto się zastanowić nad zwiększeniem liczby pracowników lub bardziej zmotywować ich do solidnej pracy.



    Mamy sygnały od lęborczan, którzy czują się oszukani przez Kaufland. Uważają, że rzeczywista cena produktu jest wyższa od tej, która podana jest na towarze.

    - Wcześniej nie sprawdzałam paragonów - mówi Teresa Młyńska. - Zaniepokoiłam się wysoką kwotą do zapłaty, jaką podano mi przy kasie. Kupiłam kilka rzeczy, w tym pięć małych ściereczek, które były przecenione z 4,99 złotych na złotówkę.

    Zamiast pięciu złotych zapłaciłam za nie prawie 25 złotych. Skierowano mnie do informacji. Po sprawdzeniu przeproszono mnie i oddano pieniądze. W tym samym tygodniu kupowałam bułki za 29 groszy, przy kasie za jedną skasowano 69 groszy. Na market skarży się także inna jego klientka.

    - Kilka razy zdarzyło mi się, że cena towaru była inna - mówi Krystyna M. (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). - Rozumiem, że pomyłki mogą się zdarzać, jednak ktoś powinien mieć nad tym kontrolę.

    O zajęcie stanowiska w tej sprawie poprosiliśmy Marcina Knapka, rzecznika prasowego Kaufland Polska. - Firma posiada restrykcyjny system sprawdzania cen - mówi Marcin Knapek. - Opisana sytuacja spowodowana została błędem ludzkim. Jest to niedopuszczalne, jednak z uwagi na wiele tysięcy artykułów oferowanych do sprzedaży może się zdarzyć.

    Ubolewam, że klient poniósł dyskomfort w związku z opisanym zdarzeniem. Chciałbym ponownie zatem przeprosić klienta za zaistniałą sytuacji oraz zapewnić, że kierownictwo sklepu dołoży wszelkich starań, aby sytuacja ta się nie powtórzyła.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (58)

    Wszystkie komentarze (58) forum.gp24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 poleca

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Wideo

    Zdjęcia