Zwykli ludzie zbierają zabawki dla Domu Dziecka w Lęborku

    Zwykli ludzie zbierają zabawki dla Domu Dziecka w Lęborku

    Fot. Kamil Nagórek

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Mariola Oleksik z zebranymi zabawkami.

    Mariola Oleksik z zebranymi zabawkami. ©Fot. Kamil Nagórek

    Kilkoro słupszczan od dwóch lat pomaga lęborskiemu Domowi Małego Dziecka "Dom w ogrodzie".
    Mariola Oleksik z zebranymi zabawkami.

    Mariola Oleksik z zebranymi zabawkami. ©Fot. Kamil Nagórek

    Liczba dnia

    Liczba dnia


    80 tabliczek czekolady oddadzą dzieciom honorowi dawcy krwi ze słupskiej Szkoły Policji.



    Teraz trwa zbiórka podarunków, które trafią do maluchów z okazji Dnia Dziecka.

    Inicjatorką przedsięwzięcia jest Izabela Kałuża, polonistka z Gimnazjum Nr 5 w Słupsku. Pomagają jej znajomi i przyjaciele, ostatnio włączyła się również Słupska Szkoła Policji.

    Do tej pory zebrano masę zabawek - nowych i używanych, rowerki, hulajnogi, odzież, słodycze, kosmetyki. W akcję zaangażowali się ludzie, których po prostu wzrusza los dzieci mieszkających w placówce.

    - Dwa lata temu postanowiłam oddać rzeczy po swoich dzieciach - opowiada pani Iza. - Pojechałam do Lęborka, zobaczyłam maluszki i poczułam, że muszę im pomóc. Dwa razy w roku organizuję większe zbiórki - właśnie z okazji Dnia Dziecka i na święta Bożego Narodzenia. Przez cały czas jednak staram się na bieżąco dowozić to, co uda mi się zgromadzić.

    - Na początku prosiłam swoich znajomych o pomoc, zaangażowałam przedszkole imienia Kubusia Puchatka, powoli pojawiało się coraz więcej chętnych, zwykłych, prywatnych ludzi. Mój znajomy, właściciel dwóch sklepów z odzieżą używaną w Słupsku regularnie oddaje dziecięce ciuszki. Akcja rozrosła się. Mamy bardzo dużo rzeczy, które na razie trzymamy w mieszkaniach. Planujemy zawieźć wszystko w najbliższą niedzielę.

    Jedną z wolontariuszek, która też zaangażowała się w pomoc lęborskiej placówce jest słupszczanka Mariola Oleksik.

    - Nie można obojętnie przejść obok tych dzieciaczków - mówi kobieta. - Staram się jak mogę rozpowszechniać informację o zbiórce. Byłam zaskoczona niesamowitym, ciepłym odzewem ze strony moich znajomych i zupełnie obcych ludzi. Moje koleżanki, zwykłe pracownice biurowe ze słupskiej prokuratury zebrały u siebie zabawki. Studentka, która sama utrzymuje się z niewielkiej renty przyniosła kosmetyki dla dzieci. Kilka dni temu dostałam też paczkę od pracowników jednej z hal targowych. Jestem pracownikiem cywilnym w słupskiej Szkole Policji i udało mi się wciągnąć w akcję funkcjonariuszy. Honorowi dawcy krwi ze szkoły oddadzą czekoladę, być może uda się słodycze zawieźć służbowym samochodem i zorganizować pogadankę, co byłoby dodatkową atrakcją dla dzieci.

    Katarzyna Sowińska
    redakcja@gp24.pl
    Opinia

    Elżbieta Kowalczyk, dyrektor Domu Małego Dziecka "Dom w ogrodzie" w Lęborku.

    - Mieszka u nas pięćdziesięcioro dwoje maluchów w wieku od urodzenia do sześciu lat. Każda pomoc jest potrzebna. Małe dzieci bardzo szybko zużywają ubranka, zabawki też się niszczą, a do pielęgnacji najmłodszych potrzebujemy kosmetyków. Dla nas jest to ogromne wsparcie, za co bardzo dziękujemy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (4)

    Wszystkie komentarze (4) forum.gp24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 poleca

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Wideo

    Zdjęcia