Przedszkola tylko dla dzieci z Lęborka

    Przedszkola tylko dla dzieci z Lęborka

    Agnieszka Caronia

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Dzieci z lęborskiego przedszkola.

    Dzieci z lęborskiego przedszkola. ©Agnieszka Caronia

    W miejskich przedszkolach brakuje miejsc dla dzieci z sąsiednich miejscowości. Od tego roku nie będą one przyjmowane.
    Dzieci z lęborskiego przedszkola.

    Dzieci z lęborskiego przedszkola. ©Agnieszka Caronia

    Duże zapotrzebowanie na opiekę przedszkolną dla dzieci spowodowało, że miasto nie chce już przyjmować maluchów z Mostów, Nowej Wsi Lęborskiej czy Cewic.

    Urzędników nie przekonuje tłumaczenie, że ich rodzice pracują w Lęborku. - Pracujemy z mężem w Lęborku - mówi mieszkanka Mostów (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). - Tam też chcemy za rok posłać nasze dziecko. Jeśli to się nie uda, będziemy musieli wynająć opiekunkę,.

    - Za zapewnienie wystarczającej liczby przedszkoli odpowiadają gminy - mówi Marian Kurzydło, sekretarz miasta. - Dopóki były miejsca, dzieci były przyjmowane. Te, które już chodzą będą chodziły dalej. Natomiast nie będziemy przyjmowali nowych dzieciaczków spoza miasta. Rodzice z innych gmin nie płacą podatku w Lęborku.

    Dziecko płaci za przedszkole 110 złotych, a faktyczny koszt jego utrzymania jest kilkakrotnie większy. Więc miasto musi pokryć te wydatki. Gminy nic nam nie dają.
    Zdaniem Kurzydło, gminy powinny tworzyć swoje własne oddziały przedszkolne. Ryszard Wittke, wójt gminy Nowa Wieś Lęborska jest zaskoczony decyzją.

    - To z naszej gminy najwięcej dzieci chodzi do miejskich placówek - twierdzi Wittke. - Są to maluchy osób pracujących w Lęborku. Nigdy nie był to problem. Na naszym terenie tworzymy oddziały przedszkolne. Do nich uczęszczają też dzieci z Lęborka, bo rodzice pracują na przykład w Nowej Wsi Lęborskiej. To mi nie przeszkadza i nie powiem rodzicom, by szukali miejsc w mieście. Spotkam się z burmistrzem i wyjaśnię z nim tę sprawę.

    Problem z brakiem miejsc dotyczy także lęborskich dzieci. Nie wiadomo jeszcze ile nie dostanie się do przedszkoli. Z wstępnych informacji wynika, że będzie ich około stu. Jednak urząd miejski zapewnia, że robi wszystko, by liczba ta znacznie się zmniejszyła.

    - Mamy jeszcze dużo czasu - mówi sekretarz miasta. - Do połowy czerwca wszystko powinno się wyjaśnić. Wiele osób poskładało podania do kilku przedszkoli i to utrudnia nam pracę. Prawdopodobnie utworzymy dodatkowe oddziały. Dzieci, których tylko jedno z rodziców pracuje, będą mogły chodzić na popołudniowe zajęcia, które będą w sześciu oddziałach.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (19)

    Wszystkie komentarze (19) forum.gp24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 poleca

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Wideo

    Zdjęcia