Akcja spisywania słupskich bezdomnych (zdjęcia)

    Akcja spisywania słupskich bezdomnych (zdjęcia)

    Olimpia Dudek olimpia.dudek@gp24.pl

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Słupski dworzec PKP.

    Słupski dworzec PKP. ©Fot. Łukasz Capar

    Żeby skutecznie rozwiązywać problem bezdomności, najpierw trzeba spróbować go solidnie opisać.
    Słupski dworzec PKP.

    Słupski dworzec PKP. ©Fot. Łukasz Capar

    11 zdjęć
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Głosu Pomorza

    W nocy z piątku na sobote "Glos Pomorza” towarzyszyl wolontariuszom w akcji spisywania slupskich bezdomnych.

    Liczenie bezdomnych w Słupsku

    Link do głównego zdjęcia

    W nocy z piątku na sobote "Glos Pomorza” towarzyszyl wolontariuszom w akcji spisywania slupskich bezdomnych. ©Fot. Lukasz Capar


    W nocy z piątku na sobotę "Głos Pomorza" towarzyszył wolontariuszom w akcji spisywania słupskich bezdomnych.

    "Portret zbiorowości ludzi bezdomnych województwa pomorskiego", tak oficjalnie nazywa się badanie socjodemograficzne, które w nocy z piątku na sobotę odbyło się w Słupsku.

    Wraz z pracownikami socjalnymi wyruszyliśmy na akcję, trochę nieadekwatnie i nieładnie nazwaną potocznie "spisem bezdomnych".

    Dzieci też mogą być bezdomne

    - Będziemy ich szukać między innymi na działkach, w piwnicach, komórkach, ale i noclegowniach - mówi Adam Koszutowski, pracownik socjalny MOPR. Dlaczego akurat w nocy? - Właśnie po godzinie 20 najczęściej przebywają w tych miejscach i najłatwiej ich spotkać.

    Na spis wyruszyliśmy w towarzystwie wolontariuszy z Koła Ratownictwa Medycznego przy Akademii Pomorskiej. - Mieścimy się przy katedrze pielęgniarstwa słupskiej uczelni - wyjaśniają wolontariusze. - Zwykle pomagamy przy wszelkich tego typu akcjach.

    Z każdą grupą wyruszyło po dwóch funkcjonariuszy policji lub straży miejskiej. Każda grupa otrzymała plik ankiet. Jeden punkt ankiety szczególnie przykuł naszą uwagę. - To część dotycząca bezdomnych dzieci - tłumaczy Koszutowski. - Na szczęście w Słupsku nie ma bezdomnych dzieci, ale w Polsce to się już zaczyna zdarzać w większych miastach. Może tak być i u nas.

    Przeczekalnia, dworzec PKP

    Pierwszych bezdomnych spotkaliśmy na dworcu PKP. Tam zawsze ich widać. Starszego mężczyznę wypytano o to, skąd pochodzi i co tutaj robi.

    - Chciałem się tylko wyspać - powiedział starszy, zaniedbany mężczyzna. - Jest nietrzeźwy, więc trzeba wyciągnąć tylko najważniejsze informacje. Nie chcemy go męczyć - tłumaczy pracownik. - Najważniejsze informacje to wiek, ostatnie miejsce zameldowania, wykształcenie i ubezpieczenie.

    Na dworcu PKS nie znaleźliśmy nikogo. Poczekalnia jest otwarta tylko do 21, a pogoda nie sprzyjała na przesiadywanie pod dworcową wiatą.

    Akcja trwała do drugiej. Przebiegła bez żadnych problemów, mimo złej pogody. Wolontariusze naliczyli około 200 osób bezdomnych, bez spisu z noclegowni. Takie spisy odbywają się co dwa lata. Poprzednio udało się zarejestrować 242 osoby. Dokładne wyniki spisu tegorocznego znane będą wkrótce.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (3)

    Wszystkie komentarze (3) forum.gp24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Wideo ze Słupska

    Zdjęcia ze Słupska

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 poleca

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!