Robert Jakubiak ponownie trenerem reprezentacji

    Robert Jakubiak ponownie trenerem reprezentacji

    Fot. Łukasz Capar

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Robert Jakubiak w trakcie treningu z młodzieżą Czarnych Słupsk.

    Robert Jakubiak w trakcie treningu z młodzieżą Czarnych Słupsk. ©Fot. Łukasz Capar

    - Kadra nie obędzie się bez słupszczan - mówi Robert Jakubiak, trener reprezentacji Polski w koszykówce.
    Robert Jakubiak w trakcie treningu z młodzieżą Czarnych Słupsk.

    Robert Jakubiak w trakcie treningu z młodzieżą Czarnych Słupsk. ©Fot. Łukasz Capar

    Robert Jakubiak

    Robert Jakubiak


    szkoleniowiec grup młodzieżowych Czarnych Słupsk po raz drugi z rzędu został trenerem reprezentacji Polski. On ze swoją kadrą odniósł jedyny sukces, jaki był udziałem polskiego basketu w 2007 roku. Awansował do dywizji A z kadrą U- -16.



    - Długo trzeba było czekać na pańską ponowną nominację na szkoleniowca reprezentacji. Dlaczego?

    - Z uwagi na to, że zarząd Polskiego Związku Koszykówki musiał zajmować się sprawą rezygnacji Andreja Urlepa z prowadzenia pierwszego zespołu i trochę dłużej to trwało.
    Teraz już są decyzje. Kadrę U-17 będę prowadził ja wraz z moimi dotychczasowymi asystentami, Mariuszem Niedbałskim z Zabrza i Dawidem Mazurem z Krakowa. Natomiast jest taka koncepcja PZKosz., by zawsze trener kadry młodszej, w tym wypadku U-17, był asystentem w starszej, w moim wypadku U-18. Tam trenerem został Tomasz Jankowski, znany z prowadzenia Śląska Wrocław i Polpharmy Starogard Gdański. Zapleczem tej kadry jest moja U-17. Tak wiec oprócz tego, że samodzielnie jestem trenerem U-17, poprowadzę jako asystent U-18.

    - Czy zdążył już pan porozmawiać z trenerem Jankowskim na temat wspólnego prowadzenia reprezentacji?

    - Kilka razy rozmawiałem przez telefon. Bezpośrednio spotkamy się w dniach 1-6 stycznia. Wylatujemy na silnie obsadzony turniej do Tallina do Estonii - Baltic Cup. Będzie tam sześć mocnych zespołów europejskich, wszystkie z dywizji A. My jako jedyni gramy w dywizji B. Będzie okazja do sprawdzenia się w doborowym towarzystwie. Wtedy nastąpią dokładne rozmowy co do podziału zakresu obowiązków.

    - Czy trener Jankowski wie o pańskich sukcesach z reprezentacją?

    - Wie doskonale, bo oprócz pracy w kadrze będzie także koordynatorem wszystkich kadr w Polskim Związku Koszykówki. Cieszę się, że doceniono nasz awans do dywizji A kadry U-16. On jakby zaowocował tym, że moja kandydatura została zaakceptowana w tym roku. Ten system szkolenia daje ciągłość pracy chłopcom z rocznika 1991. Istnieje nawet pomysł, bym prowadził cały czas tych chłopaków, nawet do poziomu kadry U-20, czyli przez trzy lata.

    - Awans pańskiej kadry do dywizji A to jedyny sukces polskiej koszykówki w tym roku.

    - U-20 miało trudne zadanie, bo Ukraina i Czarnogóra były poza zasięgiem. W swoich składach skupiały zawodników występujących w rozgrywkach seniorskich w mocnych ligach. W U-18 zabrakło praktycznie jednego zwycięskiego meczu. Ale wszystko polega właśnie na tym, by wygrać to decydujące spotkanie. Nam się udało. Wierzę, że z Tomaszem Jankowskim uda nam się także ten sukces osiągnąć.
    - Czy bycie trenerem kadry, to droga do czegoś więcej może do samodzielnej pracy w jakimś klubie?

    - Ja tak tego nie odbieram. Cieszę się, że PZKosz. docenia pracę całego słupskiego środowiska. Tak widzę akurat moją nominację. To dla mnie możliwość poznania warsztatu i ludzi. Najważniejsze jest dobrze pracować, dawać z siebie jak najwięcej i uczyć się. Uważam, że nawet trenerzy z bogatym doświadczeniem mogą być otwarci na nowe sytuacje. Każda jest dla mnie nowym wyzwaniem.

    - Saso Filipovski, trener Turowa Zgorzelec, jest od pana młodszy, a już jest olbrzymim autorytetem dla wszystkich polskich szkoleniowców.

    - Myślę, że polskie kluby powinny iść w stronę poszerzania kadry szkoleniowców. Mogłyby rozdzielać zadania, nie tylko dla profesjonalnych trenerów, ale i przydzielać zadania młodym, wyróżniającym się w grupach juniorskich. To stworzy możliwość szerszego spojrzenia na sprawy. Ale tu wszystko zależy od pieniędzy, a nie każdego na to stać. Często rozmawiam z trenerami innych młodzieżowych klubów. W Śląsku Wrocław ci szkoleniowcy z juniorów są dopuszczani do zespołów, są poddawani pewnym szlifom. To już idzie w dobrym kierunku.

    - Oprócz kroków praktycznych, rozwija się pan także teoretycznie. Pisze pan pracę doktorską związaną z koszykówką.

    - Do ukończenia zostało jeszcze półtora roku. Piszę rozprawę pod kierunkiem profesora Tadeusza Hucińskiego w Sopocie. Temat? Uczestnictwo młodzieży w programie edukacyjnym: koszykówka i rozwój osobowościowy i sprawnościowy. Dowodzę na podstawie badań empirycznych, że rozwojowi sprawnościowemu młodzieży uprawiającej koszykówkę towarzyszy jednocześnie rozwój osobowości. Zawodnicy stają się dojrzalszymi osobnikami, szybciej niż ich rówieśnicy.

    - Którzy ze słupskich juniorów załapują się już do reprezentacji Polski prowadzonych przez pana?

    - Te decyzje zostaną podjęte wraz z trenerem Jankowskim. Na przełomie stycznia i lutego czeka nas obóz w Cetniewie. Spotkają się kadry U-18 (rocznik 1990) i U-17 (rocznik 1991). Najważniejsza jest kadra U-18 i selekcja do niej. Na turniej w Tallinie ze słupskiego zespołu został powołany Patryk Przyborowski.

    Rozmawiał Rafał Szymański

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.gp24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Wideo ze Słupska

    Zdjęcia ze Słupska

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 poleca

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!