Śmierć czyha na pieszych w Słupsku

    Śmierć czyha na pieszych w Słupsku

    Krzysztof Piotrkowski

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Przejście dla pieszych przy ulicy Wolności w Słupsku. Statystycznie dla pieszych to najgorszy początek roku od lat.

    Przejście dla pieszych przy ulicy Wolności w Słupsku. Statystycznie dla pieszych to najgorszy początek roku od lat. ©Fot. Krzysztof Tomasik

    Bytowianin został potrącony na przejściu dla pieszych. Przeżył, ale nie ma tygodnia, żeby kierowcy w Słupsku nie rozjeżdżali pieszych. Dwie osoby już nie żyją.
    Przejście dla pieszych przy ulicy Wolności w Słupsku. Statystycznie dla pieszych to najgorszy początek roku od lat.

    Przejście dla pieszych przy ulicy Wolności w Słupsku. Statystycznie dla pieszych to najgorszy początek roku od lat. ©Fot. Krzysztof Tomasik

    Czarna seria rozpoczęła się pod koniec stycznia. Wtedy w wypadku na przejściu dla pieszych przy ul. Gdańskiej (na wysokości ul. Klonowej) słupszczanin potrącił dwóch pieszych. Jeden zginął na miejscu, drugi z licznymi obrażeniami trafił do szpitala. Było ciemno i padał deszcz. Kierowca był w szoku, nie wiedział jak do tego doszło.

    - Szok? To morderca, pirat! Jechał 150 na godzinę. Czy wiecie jak wyglądało jego ciało po wypadku? - mówi krewna ofiary, która przyszła do naszej redakcji po pogrzebie. Miała ogromne pretensje, że sprawca nie został aresztowany, a my nie napiętnowaliśmy go.

    Według policjantów wielu kierowców rzeczywiście jeździ jak "z wyłączonym mózgiem, w amoku".

    Wydawać by się mogło, że na pasach pieszy jest wyjątkowo chroniony. Z daleka widać znaki pionowe i poziome, które informują kierowców o możliwym natknięciu się na przechodzącego człowieka. - Przeanalizowałem wszystkie zdarzenia, chciałem sprawdzić, czy mają coś ze sobą wspólnego, aby znaleźć sposób, żeby ich jakoś uniknąć - mówi Marek Komodołowicz, naczelnik sekcji ruchu drogowego słupskiej policji.

    - Niestety, okazuje się, że to przypadek. Każde wydarzyło się w w innym miejscu, czasie i w innych warunkach.

    W poniedziałek po południu na przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Kilińskiego i Kopernika w Słupsku kierowca peugeota znów potrącił przechodzącego. Przeżyje.

    Po czarnej serii policjanci ze Słupska pod lupę wzięli kierowców i pieszych. Okazuje się, że nieroztropni są i jedni, i drudzy. Tylko wczoraj jeden patrol policji wlepił dziesięć mandatów za łamanie przepisów przy przechodzeniu przez jezdnię.

    - Wtargnięcie na pasy też jest wykroczeniem - mówi Komodołowicz. - Piesi czasem bardzo bezwzględnie korzystają z tego, że mają pierwszeństwo. Jakby nie brali pod uwagę, że z nadjeżdżającym samochodem nie mają żadnych szans.
    Jednak wypadków z winy kierowców jest o wiele więcej.

    - Kierowcy po prostu nie ustępują pierwszeństwa. Nawet gdy przy pasach zatrzyma się inny samochód, po prostu go omijają i jadą dalej - dodaje Komodołowicz. - Każda sytuacja jest inna i jeśli nawet sto razy udało się nam przejechać lub przejść ulicę bez kłopotu, za sto pierwszym może być inaczej.

    Ofiara i oskarżony - po wypadku

    Maria Pawłyna, szefowa słupskiej Prokuratury Rejonowej uważa, że w przypadku spowodowania nawet śmiertelnego wypadku na przejściu dla pieszych, wystarczy dozór policji.

    - Jeśli kierowca był trzeźwy aresztu nie stosuje się pochopnie, bo nie może on zastąpić kary więzienia. A to, czy prędkość została przekroczona i inne okoliczności zdarzenia, ustala później biegły. Wypadek to przestępstwo nieumyślne. Co innego pijany kierowca. Wtedy od razu jest wniosek o areszt.

    Aresztu domagają się zwykle rodziny ofiar. Później w sądzie dążą, by kierowca dostał karę bezwzględnego więzienia. Jednak trzeźwemu sprawcy wypadku prawie zawsze sąd wymierza karę w zawieszeniu. Przed laty w Słupsku była głośna sprawa potrącenia 76-letniego emerytowanego sędziego, który po wypadku zmarł w szpitalu. Kierowca dostał rok i osiem miesięcy w zawieszeniu i zabrano mu prawo jazdy.

    Rodzina ofiary nie mogła się z tym pogodzić. Sąd stwierdził, że jest to sprawiedliwa kara, a przy okazji wytknął, że niebezpieczną drogę przebudowano dopiero po tragedii.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (18)

    Wszystkie komentarze (18) forum.gp24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Wideo ze Słupska

    Zdjęcia ze Słupska

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 poleca

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!