Prezydent: Granice Słupska trzeba poszerzyć

    Prezydent: Granice Słupska trzeba poszerzyć

    Zbigniew Marecki

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Słupsk, ulica Wojska Polskiego wczoraj w południe.

    Słupsk, ulica Wojska Polskiego wczoraj w południe. ©Justyna Wawak

    Maciej Kobyliński, prezydent Słupska otwarcie mówi, że sąsiadujące z miastem gminy wiejskie rozwijają się kosztem aglomeracji.
    Słupsk, ulica Wojska Polskiego wczoraj w południe.

    Słupsk, ulica Wojska Polskiego wczoraj w południe. ©Justyna Wawak

    Komentarz dnia

    Komentarz dnia


    Ambicje bez wędki

    Zbigniew Marecki
    zbigniew.marecki@gp24.pl

    Władze miejskie Słupska patrzą na hipermarkety powstające w Kobylnicy, park wodny wznoszony w Redzikowie czy rozrastające się osiedle domków w Siemianicach. To m.in. dlatego wraca pomysł poszerzenia granic miasta. Zresztą nie tylko w Słupsku, bo w podobny sposób chcą się rozwijać inne miasta. Nie zapominajmy jednak, że miasto, które potrzebuje nowej przestrzeni, musi przedstawiać nie tylko swoje oczekiwania, ale i przekonującą ofertę. Na razie wiemy o niej niewiele, lub zgoła nic. Trudno więc liczyć na radosne poparcie zainteresowanych. Na puste słowa nikt się nie chwyci.



    Nie wyklucza przeprowadzenia konsultacji społecznych w sprawie przesunięcia granic Słupska.

    To nie nie pierwsza inicjatywa prezydenta Kobylińskiego w tej kwestii, a raczej powrót do starej koncepcji. Przy okazji poprzedniej dyskusji, proponował nawet w żartach wójtowi Kobylnicy funkcję wiceprezydenta w zamian za zgodę na przyłączenie tej miejscowości do Słupska. Ostatnio pomysł rozszerzenia granic miasta odżył.

    - Jestem przeciwnikiem gmin-obwarzanków, które rozwijają się kosztem miasta - powiedział nam w piątek prezydent Kobyliński, zapytany wprost, czy to prawda, że wraca do tematu. - Sąsiaduję z gminami, z którymi trudno się współpracuje. Zwłaszcza gmina Słupsk ma nastawienie roszczeniowe.

    Nie godzi się np. na wspólne przedsięwzięcia, które proponowałem. Tymczasem nawet urząd gminy ma siedzibę w Słupsku. Gdyby odebrać tej gminie miejscowości bezpośrednio sąsiadujące z miastem, to niewiele by z niej zostało. Kobylnica jest w podobnej sytuacji, ale z nią łatwiej się porozumieć.

    Niestety, aby wchłonąć przyległe gminy, muszą się na to zgodzić ich rady. To zadanie z pogranicza niemożliwych do zrealizowania. Kobyliński nie ukrywa, że prowadzi rozmowy na ten temat. W grę wchodzi nawet inicjatywa ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

    - Prezydent wspomniał o tym na jednej z komisji, ale dyskusji na ten temat nie było - mówi z kolei Zdzisław Sołowin, przewodniczący Rady Miejskiej. - Byłbym za poszerzeniem granic. Żyjemy w bardzo gęsto zaludnionym mieście. Ale uważam, że nie ma na to szans, bo nie zgodzą się na to mieszkańcy Kobylnicy czy Siemianic.

    To sfera pobożnych życzeń. - Pan prezydent jest bardzo szybki. Czy chce być już ojcem całego regionu? - pyta retorycznie Leszek Kuliński, wójt Kobylnicy. - My się z władzami Słupska rozliczamy. Płacimy za usługi komunikacyjne MZK, pokrywamy koszty pobytu naszych dzieci w miejskich przedszkolach oraz uczestniczymy we wspólnym programie kanalizacyjnym. Nie sądzę jednak, aby mieszkańcy Kobylnicy chcieli stać się słupszczanami.

    Według Mariusza Chmiela, wójta gminy Słupsk, miejscowości sąsiadujące z miastem nie rozwijają się kosztem Słupska, ale dlatego, że są najważniejszymi w swojej małej gminie. - Gdyby Siemianice znalazły się w granicach miasta, skończyłyby się inwestycje, bo w centrum byłoby zawsze więcej potrzeb - przekonuje wójt Chmiel.
    Dyskusja

    Prezydent Słupska poruszył ważki, i być może wkrótce bardzo palący dla miasta problem. Na razie być może jest to tylko problem Słupska. Ale czy rzeczywiście sąsiednie gminy, a zwłaszcza takie miejscowości jak Kobylnica czy Siemianice byłyby tylko stratne na tej koncepcji? W kolejnych wydaniach "Głosu" zajmiemy się tą kwestią. Jutro napiszemy, jak poszerzały się inne miasta.

    Serdecznie zapraszamy też do dyskusji: specjalistów, samorządowców, polityków i oczywiście naszych czytelników. Czekamy na listy do redakcji (Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19, e-mail: listy@gp24.pl.).

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (182)

    Wszystkie komentarze (182) forum.gp24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Wideo ze Słupska

    Zdjęcia ze Słupska

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 poleca

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!