Proces porywaczy pracownika stacji paliw

    Proces porywaczy pracownika stacji paliw

    Krzysztof Tomasik

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Samochód którym porywacze uprowadzili Zdzisława O.

    Samochód którym porywacze uprowadzili Zdzisława O. ©Krzysztof Tomasik

    Proces o napad i porwanie pracownika usteckiej stacji paliw przedłuża się.
    Samochód którym porywacze uprowadzili Zdzisława O.

    Samochód którym porywacze uprowadzili Zdzisława O. ©Krzysztof Tomasik

    W tracie rozprawy w słupskim Sądzie Okręgowym okazało się, że pokrzywdzony doznał cięższych obrażeń niż te, które po zdarzeniu wykryli u niego lekarze.

    Dwaj ustczanie: 23-letni Urban S. i 19-letni Krystian T. stanęli przed sądem latem ub.r. Słupska Prokuratura Rejonowa oskarża ich o to, że 14 lutego wieczorem napadli na pracownika stacji paliw przy ul. Darłowskiej w Ustce. Zdzisław O. był kopany po całym ciele, bity po głowie pięściami i drewnianą kantówką.

    Bandyci, grożąc mu śmiercią, zażądali pieniędzy. Zabrali mu m.in. kluczyki do samochodu renault, 3,4 tysiąca złotych, telefon komórkowy za 700 złotych, klucze do mieszkania i dokumenty. Jednak nie zadowolili się łupem.

    Związali pokrzywdzonego, nałożyli mu kaptur na głowę, wepchnęli do auta i uprowadzili go, grożąc mu śmiercią żony. Zostawili Zdzisława O. w lesie pod Ustką, a w innym miejscu porzucili auto.

    Oskarżeni odpowiadają także za włamanie i kradzież pieniędzy z mieszkania Władysławy N. w Ustce i pobicie staruszki oraz obrabowanie stacji paliw Rolmasz w Słupsku z przedmiotów wartości 2 tys. zł.

    Dodatkowo Krystian T. jest sądzony za to, że od maja 2005 roku ponad 30 razy nachodził Władysławę N. i zrabował jej 10 tysięcy złotych emerytury.

    Z aktu oskarżenia wynika, że Zdzisław O nie odniósł ciężkich obrażeń, ale na ostatniej rozprawie okazało się, że do dzisiaj ma problemy ze słuchem, błędnikiem, a także sercem.

    - Zbadali go słupscy lekarze, ale ich opinie wymagają uzupełnienia przez biegłych z Akademii Medycznej, którzy dysponują lepszym sprzętem - mówi sędzia Dariusz Ziniewicz ze słupskiego Sądu Okręgowego. - Opinie muszą być konkretne.
    Od tego, jak lekarze ocenią obrażenia, zależy wyrok, a także odszkodowanie i nawiązka dla pokrzywdzonego.

    Bogumiła Rzeczkowska

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Polub nas na Facebooku

    Wideo z Ustki

    Zdjęcia z Ustki

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 poleca

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!