Pomorze > Konwencja LiD: Kwaśniewski znów niedysponowany?

    Pomorze > Konwencja LiD: Kwaśniewski znów niedysponowany?

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Wśród publiczności, która przyszła na konwencję wyborczą LiD w Szczecinie po wystąpieniu Aleksandra Kwaśniewskiego dało się słyszeć szmer: "Czy on jest pijany?". Kwaśniewski mówił wolniej niż zwykle i nieco niewyraźnie. Jarosławie Kaczyński, Lechu Kaczyński, Ludwiku Dornie i psie Sabo, nie idźcie drogą, nie idźcie tą drogą! - wołał.
    Wystąpienie zaczął od wspomnienia Białogardu, swej rodzinnej miejscowości. Dziennik.pl podaje, że świadkowie czuli od Kwaśniewskiego alkohol, gdy wchodził na scenę. Ponoć współpracownicy byłego prezydenta odradzali mu dzisiejsze wystąpienie.

    Ryszard Bugaj od razu sprawę skomentował w TVN24: Byli prezydenci powinni odchodzić jednak na emeryturę, choć z różnych powodów, jeśli chodzi o Wałęsę i Kwaśniewskiego - mówił.

    Kwaśniewski apelował do wyborców: nie obawiajcie się UE i pogłębiania integracji w UE - powiedział Kwaśniewski.
    Dlatego że Szczecin, Wrocław, Zielona Góra, Gdańsk, Słupsk, Kołobrzeg i Białogard udowodniły, iż są wspaniałymi częściami pokojowej, współpracującej Europy. My mamy być z tego dumni, my nie mamy z tego powodu kompleksów - podkreślał.

    Kwaśniewski podkreślał, że Polska jest w nowej sytuacji, dzięki wysiłkom milionów Polaków. Dokonaliśmy wielkiego postępu, Polska jest krajem rozwijającym się gospodarczo, jest w UE, ma poczucie bezpieczeństwa, bo jest w NATO, uporządkowała swoje kontakty z sąsiadami, chociaż ci sąsiedzi się zmienili w ostatnich latach: nie ma NRD, nie ma ZSRR, nie ma Czechosłowacji - mówił.

    A Polska jest i ma dobre kontakty z sąsiadami. Z Polski nie wyszedł żaden negatywny impuls, żaden zły znak, żadne złe słowo, które mogłoby doprowadzić do takich dramatów, jakie były np. na Bałkanach - dodał b. prezydent.

    To wielka zasługa mądrych Polaków, to wielka zasługa tych, którzy kierowali Polską od 1989 r. do roku 2005 r. To wielka zasługa ludzi, którzy tworzyli III RP - oświadczył.

    Kwaśniewski podkreślił, że "ta przeszłość" jest wspólnym dorobkiem, ale też jest wielką legitymacją lewicy, do tego, żeby mówić Polsce, że my wiemy lepiej jak rządzić naszym krajem, że my mamy lepszy plan dla Polski, że my nie konfliktujemy, że szukamy zgody, jesteśmy tymi, którzy potrafią szukać porozumienia z ludźmi, a nie wykluczać, wysyłać na margines, obrażać.

    To doświadczenie, które stoi za nami, z którego trzeba korzystać. Polska w zgodzie, Polska wspólna, współpracująca jest lepszą Polską, niż podzielona, skonfliktowana, obrażana, czy Polska zawłaszczana przez jedną formację polityczną i jednego polityka - ocenił b. prezydent.

    LiD dziś, przed wyborami 2007 r. przestrzega: my to wszystko już wiemy, my to wszystko już przeżyliśmy, wiemy jak było. Nie idźcie tą drogą! Jarosławie Kaczyński, Lechu Kaczyński, Ludwiku Dorn i Sabo, nie idźcie tą drogą! - apelował.

    Jak ocenił, hasło silnego państwa jest trafne, bo dociera do publiczności. Ale, według Kwaśniewskiego, silne państwo w rozumieniu braci Kaczyńskich nie oznacza, że będziemy realizowali zasady silnego państwa, jakie one powinny być.

    Jak wyliczał, w rozumieniu braci Kaczyński silne państwo oznacza: "muszę was kontrolować", "nie mogę wam ufać", "muszę was podsłuchiwać", "muszę widzieć co się dzieje w waszym życiu zawodowym i prywatnym". Silne państwo, kontynuował, oznacza w rozumieniu Kaczyńskich, "że jak będę potrzebował, to nagrane materiały pokażę w telewizji".

    Silne państwo to czasem przesada, doprowadzenie do sytuacji, że dzielna kobieta, dzielna Ślązaczka, nie chce być bohaterką filmu nagranego przez ABW czy CBA i decyduje się na rzecz straszną, na popełnienie samobójstwa - mówił.

    Silne państwo oznacza: chronimy tajemnice i nie powołujemy komisji śledczej; silne oznacza że w telewizji można pokazać tajne materiały z legalnych czy nielegalnych podsłuchów, które oskarżają obywatela RP; silne państwo oznacza, że dla naszych celów nie ma żadnych ograniczeń - mówił.

    Silne państwo w rozumieniu braci Kaczyńskich czy pana Ziobry, oznacza, że nie ma piekła, hulaj dusza, oznacza że cel uświęca środki, że najpierw "bój się" a potem zobaczymy co z tego wyniknie, że najpierw paragraf, a potem znajdziemy do tego człowieka. Na taką koncepcję silnego państwa nie może być zgody ani przez sekundę - oświadczył Kwaśniewski.

    B. prezydent Aleksander Kwaśniewski zachęcał do głosowania na LiD. Taki głos, jego zdaniem, nie będzie zmarnowany i będzie wykorzystany w następnych wyborach. Jak mówił, sądzi, ze kolejne wybory będą za 2 lata, bo polska prawica nie wytrzyma dłużej w zgodzie.

    Powiadam wam: głowy do góry, głosy do urny. Nie damy się wypchnąć. Przyszłość Polski to jest Lewica i Demokraci - zakończył swoje spotkanie były prezydent.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo