Frank szwajcarski ciągle się opłaca

    Frank szwajcarski ciągle się opłaca

    Mariusz Rodziewicz

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Frank szwajcarski ciągle się opłaca
    Osoby, które zaciągnęły kredyty we frankach szwajcarskich mają twardy orzech do zgryzienia.
    Frank szwajcarski ciągle się opłaca
    Dlaczego? Od kilkunastu miesięcy regularnie wzrasta oprocentowanie zadłużenia. Dobrą wiadomością jest jednak fakt, że coraz mocniejsza staje się złotówka. Co więc powinna zrobić osoba, która od kilku lat spłaca kredyt we franku szwajcarskim?

    Specjalnie dla "Głosu" Bartosz Michałek, ekspert portalu eHipoteka.com przygotował analizę konkretnego przypadku.

    Sytuacja kredytobiorcy jest następująca: we wrześniu 2003 roku zaciągnął kredyt na 400 tysięcy złotych w ratach równych na 30 lat. Obowiązujący wtedy kurs wypłaty franka szwajcarskiego wynosił 2,82 złotego, a oprocentowanie kredytu w tej walucie 1,75 procenta.

    Ekspert sprawdził jak zmiany kursu złotego oraz wysokości stóp procentowych w Szwajcarii wpływały na wysokość raty oraz kosztu odsetkowego zadłużenia.

    Od września 2003 do maja 2007



    Jak wynika z analizy od września 2003 do maja 2007 złotówka uległa istotnemu wzmocnieniu, bo aż o 19 procent. W tym czasie jednak mocno wzrosło oprocentowanie kredytu. Z 1,75 do 3,88 procenta. Dzięki nałożeniu się tych dwóch procesów rata kredytowa wzrosła o tylko trzy procent. Dużo mniej korzystnie wygląda natomiast kwestia potencjalnych odsetek do zapłacenia. Gdyby kredyt miał być spłacany zgodnie z założonym wcześniej harmonogramem, koszt jego obsługi wzrósłby aż o 53 procent.

    Wrzesień 2007

    W drugim tygodniu września 2007 roku miała miejsca ósma z kolei - w trwającym od 2005 roku procesie -podwyżka stóp procentowych. Rynek przewidział ją już wcześniej, co dało efekt we wzroście oprocentowania już do 4,39 procenta. Kurs złotego nie był już tak mocny. Za każdego franka trzeba było płacić 2,34 złotego. Oba procesy spowodowały, że potencjalny koszt odsetkowy kredytu wzrósł o kolejne 14 procent do kwoty około 195 tysięcy złotych, czyli już o prawie 80 tysięcy złotych więcej niż w zakładanym w momencie brania kredytu scenariuszu.

    Ekstra premia

    Gdybyśmy jednak spojrzeli na wyrażone w złotówkach zadłużenie to spotka nas miła niespodzianka. W momencie zaciągania kredytu wynosiło ono we franku kwotę około 136 tysięcy franków szwajcarskich (czyli 400 tysięcy złotych). We wrześniu bieżącego roku było to już około 122 560 CHF. Po przeliczeniu na złotówki po obowiązującym kursie otrzymamy kwotę 286 tysięcy złotych! Samo umocnienie kursu dało więc premię około 100 tysięcy złotych.

    Jak pokazuje powyższe, szacunkowe zestawienie spłacający kredyt we frankach szwajcarskich będą w przyszłości jeszcze odczuwać wzrost kosztów obsługi zadłużenia. Skorzystają jednak na umocnieniu złotego, co dało efekt w postaci zmniejszenia kredytu w wyrażeniu w złotówkach.

    Jednak franki

    Wszystko wskazuje na to, że stopy procentowe będą dalej rosły. Wydaje się jednak, że mocniej w Polsce niż w Szwajcarii. Jednocześnie wiele czynników powoduje mocny poziom złotego. Dlatego utrzymanie zaciągniętego w CHF kredytu wydaje się być lepszym pomysłem niż jego przewalutowanie na złote. Oczywiście godzimy się wtedy na ryzyko walutowe, ale otrzymujemy za to premię w postaci niższej raty.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 poleca

    Wideo