Matka samotnie wychowująca dzieci dostanie mieszkanie

    Matka samotnie wychowująca dzieci dostanie mieszkanie

    Agnieszka Caronia redakcja@gp24.pl

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Barbara Maszota marzy o mieszkaniu dla siebie i swoich dzieci.

    Barbara Maszota marzy o mieszkaniu dla siebie i swoich dzieci. ©Agnieszka Caronia

    Urzędnicy okazali serce. Barbara Maszota i jej trójka bezdomnych dzieci w lutym przeprowadzą się do lokalu socjalnego.
    Barbara Maszota marzy o mieszkaniu dla siebie i swoich dzieci.

    Barbara Maszota marzy o mieszkaniu dla siebie i swoich dzieci. ©Agnieszka Caronia

    Na liście osób bezdomnych, spisywanych przez pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lęborku, policję i straż miejską, znalazła się kobieta z trójką dzieci. Nie mają adresu ani meldunku.

    - Mieszkam u matki - mówi Barbara Maszota. - Niestety, dostała nakaz eksmisji. Cały czas myślę o tym, co będzie ze mną i moimi dziećmi. Od sześciu lat czekam na mieszkanie socjalne. Dzieci chodzą do szkoły i nie mają adresu. To jest straszne.

    Życie nie rozpieszczało pani Barbary. Sama wychowuje dzieci. Jej najstarsza córka chodzi do szkoły średniej, młodsza do trzeciej klasy szkoły podstawowej. Czteroletni Kubuś jest wesołym przedszkolakiem.

    Eksmisja matki, u której mieszka, nie wynika z zaległości czy zadłużeń.

    - Mieszkanie należy do wojska - mówi Barbara Maszota. - Mama zajmuje je od 33 lat. Niestety, wojsko teraz się o lokal upomniało. Stwierdziło, że pracowała u nich za krótko, bo tylko 15 lat. I niestety musi je opuścić. Burmistrz Witold Namyślak obiecał mi mieszkanie socjalne już na początku przyszłego roku. Ale teraz go nie ma. Nie wiem, do kogo się zwrócić.

    Swoją pomoc kobiecie zaoferowali pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

    - Ta pani oraz jej dzieci nie mają żadnego meldunku - mówi Elżbieta Michalska, kierownik MOPS w Lęborku. - Cały czas mamy na uwadze jej problem i myślimy, jak go rozwiązać. Pomagamy jej, dając zasiłki, ma także alimenty na dzieci. Wiem, że od października pracuje. Cały czas odwiedza ją nasz pracownik socjalny.

    O sytuacji poinformowaliśmy Elżbietę Godderis, sekretarza miasta, która natychmiast zajęła się sprawą.

    - Ta pani nie zostanie bez dachu nad głową - mówi Godderis. - Jest czwarta na liście oczekujących na lokal. Przed nią są trzy kobiety, również z dziećmi. Zdaję sobie sprawę z konieczności przydzielenia mieszkania tej rodzinie, tak jak trzem pozostałym.

    Podtrzymuję obietnicę burmistrza Namyślaka. W najbliższym czasie zwolni się kilka mieszkań. W lutym, a może nawet wcześniej, ta kobieta dostanie lokal - zapewnia Godderis.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (4)

    Wszystkie komentarze (4) forum.gp24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 poleca

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Miastka i Bytowa” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    „Maluch na okładkę Głosu Słupska” Zobacz kandydatów!

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.gp24.pl!

    Wideo

    Zdjęcia